Przejdź do komentarzyKrzyż
Tekst 1 z 1 ze zbioru: Te trzy
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2019-04-19
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń165

drewniane skrzydła ramion

wyłamane z barków

rozpięte szeroko


skrwawiona żywicą

głowa i dłonie

nie poskarżyły się dłutu


życie z miłości do ludzi

na śmierć zamienił

i zawisł wysoko


szyja nie utrzymała

głowy ubranej w koronę

z kolczastego drutu


w wiejskim kościele

drewniany krzyż

góruje nad ołtarzem


przy małym schowanku

świeci czerwonością

płomienia wieczny ogień


a pióra ze skrzydeł

anielskich spadają

i sypią się na twarze


taka tu cisza

dzwonek dźwięcznie woła

na spotkanie z Bogiem


  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Wreszcie - nadzieja :)

Serdecznie :)
avatar
Trotsigo, w moim wierszu, ani w relacjach moich z Bogiem nie interesuje mnie kto siedzi obok i co ma w i, na głowie. Tajemnica Krzyża, śmierci i zmartwychwstania to jedyna sprawa, która mnie obchodzi. To moje odczucia. Możemy się w tym nie zgadzać. Ludzie są różni wszędzie, nie tylko w kościele. Dziękuję za Twój komentarz. Pozdrawiam!
avatar
Befano, dziękuję, jest nadzieja i dwie pozostałe również :)
Serdeczne pozdrowienia!
avatar
Krzyż jest tutaj stylizowanym znakiem Człowieka-Boga. Tak też Go przedstawił w swym młodzieńczym, kultowym już obrazie słynny hiszpański malarz, Salvatore Dali.

Poza nadzieją zostaje też nam wiara - i - coraz mniej dzisiaj używana - miłość. Tej ostatniej personifikacją nie jest w naszym chrześcijańskim kręgu Wenus - a Krzyż (patrz wszystkie nagłówki)
avatar
Emilio, cudowne są te Twoje swoiste analizy każdego niemalże słowa, czy też znaku zapisanego w wierszach.
Czytam zawsze Twoje komentarze i pojmuję jako osobne, niezależne dzieła.
Uściski :)
avatar
Ķrzyż, w naszych czasach, jakby nieobecny,bo chcemy się cieszyć życiem i zapomniec o nim, a przecież, nikt go nie ominie...
© 2010-2016 by Creative Media
×