Przejdź do komentarzySAMOGON
Tekst 167 z 231 ze zbioru: Sami swoi
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2017-02-24
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1265

SAMOGON


BORsuk BORsucze uwielbia wyścigi

opancerzony łypie przez lunetę

komu przyłożyć w imię dobrej zmiany

wypchać uziemić osiągnąwszy metę


sowa jak dziwka gdzie burdel tam ona

spreparowaną (daniny odmierza)

wagą bez szalek oko nieomylne

toteż wkurwiony zwierzyniec dojrzewa


czarne pod szmatą pęcznieją bąbelki

treść się przegryza - pomyślcie rogami

czy tam waszego śluzu nie brakuje

im dłuższa lista tym cięższy dynamit



  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Piękny wiersz subtelnie wkraczający w naszą porąbaną rzeczywistość.
avatar
Nom. Lista już jest bardzo długa, a miała być krótka? Chuj, dupa, kamieni kupa i ośmiorniczki. Generalnie to Martin wkracza subtelnie. Nie to co ja, bo on tnie rapierem, a ja rąbię toporem. A chodzi i tak o to samo.
avatar
Bardzo dobrze, Martinie.
Przyznaję, wybrnąłeś przy pomocy nawiasów tak, aby zrozumieć inwersję, mimo że nie ma przecinków.
avatar
Dzięki za otuchę, miło się potykać z przeciwnikiem mając za sobą tak wyśmienitą kompaniję :)

Co do wyboru właściwego oręża, nie istnieje w tych okolicznościach pojęcie - niewłaściwe, nieprzydatne, zbędne.

Czołem Waszmościom :)
© 2010-2016 by Creative Media
×