Przejdź do komentarzyWzdłuż urwiska
Tekst 39 z 54 ze zbioru: U jak Ustka
Autor
Gatunekproza poetycka
Formawiersz biały
Data dodania2017-08-18
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń740

Wzdłuż urwiska


Niemal co dzień,

najzwyczajniej, milczą drzewa,

a to wiatr szumi, jak umie.

Sierpień, dopiero

w połowie, a już rozkwitają

dywany na wrzosowiskach.

Dzikiej róży pękate owoce,

już się robią pomarańczowe.

Morze, fala za falą, teraz leniwie,

wiadomo, że tylko na razie,

się jakby, tylko przelewa. Zanim znowu

nie zwariuje, czy dostanie mocnego kopa.

Słońce, jakby się gniewało.

Za mgiełką, lub gorzej, za grubą

mgłą, lub za chmurami, się chowa.

Ludzie marzną w wodzie i na brzegu

się kryją, za czymkolwiek. A młoda drużyna,

jakby rzuty rugby, piłką ćwiczy.

Potem skoki z urwiska, po pochylni piachu.

Brachu, za surfowanie po zboczach piachu,

grozi surowa kara!

No to nara!

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Wiersz mieści różne style językowe, jest to nieco zaskakujące... Myślę, że warto stosować zasadę minimum słów maksimum treści. Wiem, że to trudne, też muszę uważać. Mam na to jeden sposób: czytam wiersz i sprawdzam, który wyraz jest niepotrzebny, który się powtarza itp. A sierpień ładny...
avatar
Dzięki Pani Anno za kometarz i za dobrą radę. Wiele razy ją słyszę i mimo teho, nie zawsze stosuję. Usprawiedliwiam się, a jestem dosyć niecierpliwy i impulsywny, ze portal jest dla mnie z pewnych względów, także miejscem spontanicznych zapisków, gdzie zbieram materiał do planowanych tomików. Wiem, że to nie usprawiedliwia, ale gdy korzystam z publicznego internetu na wyjazdach, czasem jest to konieczność. bo zapiski podręczne często mi gdzieś umykają. Pozdrawiam.
avatar
Liryka opisowa kadrami zdjęta - klasyka w awangardzie - 3 & 1
© 2010-2016 by Creative Media
×