Przejdź do komentarzyW ogniu namiętności pożądających miłości
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formaproza
Data dodania2017-08-26
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń958

Pablo Etrusco wraz ze swoją nową wybranką serca, Marią Juanitą de la Scorbolora Fratullą, przechadzał się po parku w ciepły słoneczny dzień. Myśli Pabla błądziły jednak gdzieś daleko, zdawał się on nawet nie dostrzegać tych wszystkich kobiet w topless, przechodzących obok niego. Wspominał swoją byłą żonę i chwile, które przeżył razem z kochanką, o której Maria Juanita w ogóle nie wiedziała.

- Wiem o twojej kochance – powiedziała nagle luba Pabla.

- Niemożliwe, jeździłem tam tylko nocami, w dodatku podawałem ci tabletki nasenne.

- Udawałam, że śpię, śledziłam cię i podglądałam jak uprawialiście dziki seks. Nakręciłam nawet dwugodzinny film porno jako dowód.

- Proszę, tylko bez szczegółów.

- A co, teraz się brzydzisz?

- Nie, ale zaraz spodnie mi trzasną. Też muszę ci coś zdradzić. Jestem w ciąży.

- Co?

- Przepraszam, pomyliłem kwestie dialogowe. Chciałem powiedzieć, że zostałem obrzezany.

- Jesteś Żydem?

- Oczywiście, że nie, ale mój ojciec i matka byli Żydami.

- Też ci coś zdradzę przy okazji. To ja jestem z tobą w ciąży.

- Skąd o tym wiesz?

- Matka czuje takie rzeczy. W dodatku to już koniec ósmego miesiąca.

- Faktycznie, trochę przytyłaś.

- Och, Pablo. Pewnie dziwi cię to, że nie skaczę z radości jak pijana i naćpana nastolatka. – Maria Juanita wyciągnęła chusteczkę i wytarła nos. – Teściowa zdradziła mi straszną prawdę. Wiesz o tym, że sypiała z twoim ojcem i potem ty się urodziłeś?

- No raczej.

- Pewnej nocy na imprezie, gdy byłeś pijany ona cię wykorzystała. Potem urodziła córkę, którą oddała do przytułku dla nienormalnych sierot, dziecko spędziło tam osiemnaście lat, a potem uciekło.

- To patologia. Skąd ty o tym wiesz?

- Bo teściowa mi powiedziała. Do cholery, Paul, już o tym wspomniałam. Słuchaj, co do ciebie mówię, a nie rozglądaj się za dupami.

- A, no tak.

- Paul, ty pierdoło. To ja jestem tym dzieckiem, a tym samym twoją siostrą i córką.

- Przecież ja cię kocham. Nie pozwolę zniszczyć naszej miłości. Zabiorę cię do Arabii Saudyjskiej, tam można robić takie rzeczy, a nawet mieć siedem żon i dziesięć kóz.

- Naprawdę, zrobisz to dla mnie?

- Oczywiście. Chwileczkę… Jak możesz być ze mną w ciąży, skoro nawet jeszcze ze sobą nie spaliśmy?

- Pewnie nawet nie pamiętasz, ale wykorzystałam cię pewnej nocy na imprezie, gdy byłeś pijany.

- Mój ty misiaczku.

Opuścili park, złączeni dłońmi, gruchając do siebie jak dwa gołąbki na dachu.


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×