Przejdź do komentarzyJak baran z baranem
Tekst 11 z 15 ze zbioru: Moje bajeczki dla małych dzieci
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formawiersz / poemat
Data dodania2014-07-08
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1739

Jak baran z baranem


Nazwę to dziś po imieniu i opowiem państwu,

pozostając zawsze w cieniu, o wielkim baraństwu.

W jakimś dziwnym wciąż układzie, pośród rad, kacyków,

jest baranów jak pcheł w stadzie, mamy ich bez liku.

A gdy baran chwyci stołek zawsze się tak kończy –

daj baraństwu trochę władzy, to cię wnet wykończy.

Bo baraństwo wśród „mogących”, więc zrządzeniem losu

by „wykończyć” tych myślących zawsze znajdzie sposób.

Zjadło wszystkie swe rozumy (po dziadku, po babci).

Wcześniej, później puszczą cumy – wyjdzie słoma z papci!

Choć do szkół się nie wybiera i wiecznie „na ssaniu”,

ważne toto jak cholera we własnym mniemianiu.

Co tam wiedza, co tam godność, bo wśród szczęścia kroci

będą wierzyć w swoją mądrość – reszta to idioci!

Jak wypiją spory sagan (skończą gdzieś nad ranem)

to pogada sobie baran jak baran z baranem.

Mówię z wielkim zębów zgrzytem, że wyjdzie na nasze

gdy baranom nad korytem odetniemy paszę!




Poznań, czerwiec 2014r.


  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
No i co Piotrze, czy wyszlo na Twoje?
avatar
Barany musza jeść.
avatar
Co tam taka dla nich taka trawka czy liście koki!
avatar
Baran z baranem przez barana na baranie -
Gdy ma branie - nigdy nie przestanie!

Tylko w stadzie siła
© 2010-2016 by Creative Media
×