Przejdź do komentarzyO liczeniu i ćwiczeniu
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2017-10-15
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1040

O liczeniu i ćwiczeniu


Pewien rymopis na Gubałówkę

szedł, jakby wypił całą połówkę.

Niczym pajac podskakiwał,

coś przeliczał, zapisywał,

a on tak ćwiczył rytm i średniówkę.

  Spis treści zbioru
Komentarze (8)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Wszak, trening czyni mistrza.
Pozdrawiam.
avatar
Tadeuszu, on nie musi zdobywać tego szczytu, on tkwi tam na stałe.
avatar
Może w końcu z tego ćwiczenia coś będzie.
avatar
:))) Nie mam nic do dodania oprócz uśmieszków :)
... może tylko - on nie siedzi na szczycie, tylko próbuje usadowić się na czubku. Nie wie, że to pozycja bardzo niewygodna... ;)
avatar
Marszałkiem skomentuję:
Jemu na pagórek się wgramolić trudno, a gdzie na Gubałówkę się porywać? Dlatego, że to świetny limeryk.
avatar
Hardy, czubek na czubku? Przecież to nie tylko zboczenie, ale niemal zbrodnia!
avatar
Jak się człowiek wścieka, to szybciej idzie. To i na Gubałówkę może wejść, podskakując.
avatar
Na byle Gubałówkę każdy rymopis w podskokach śpiewająco wejdzie - i w tych hołubcach.

Spróbowałby taki zmierzyć się z Rysami
© 2010-2016 by Creative Media
×