Przejdź do komentarzyPingwinki
Tekst 1 z 15 ze zbioru: wodewil na dziś
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaartykuł / esej
Data dodania2018-02-03
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń768







Pingwinki   ( listopad 2015)



Na co dzień poruszam się środkami komunikacji miejskiej. Ok. 25 min dziennie. Nigdy nie miałam z tym większego problemu, co więcej, szybko się zorientowałam, że jazda autobusem nie musi być wcale nudna. Ludzie mówią o wszystkich i o wszystkim. Że nowy Prezydent dobry, że nowy Prezydent zły, że jego żona piękna, że poprzednia prezydentowa beznadziejna, że święta, że dzieci itd. W duchu oczywiście rozgrzeszam się  z podsłuchiwania, bo to nie ja paplam na prawo i lewo. Ponieważ jeżdżę zazwyczaj w godzinach szczytu, moimi współpasażerami są w większości uczniowie szkół średnich. Ci  dopiero nie mają skrupułów, jestem na bieżąco z ich radościami, problemami, planami na weekend.

Bywa czasem, że cudze rozmowy są tak ciekawe, że mam ochotę się do nich włączyć. Któregoś dnia wracając z pracy z zamyślenia wyrywa mnie rozmowa dwojga młodych ludzi. Dziewczyna ubolewa nad współczesną modą wśród panów na metroseksualizm. „Dawniej – słyszę  - facet wyglądał jak facet, dziś idę ulicą  i mam problem z określeniem płci…Zniewieściali, wypacykowani, kompletnie niemęscy.” Dyskretnie oglądam się za siebie, upewniam w wieku rozmówców i w duchu cieszę, że nowe zjawisko dostrzegają też młodzi. Już słyszę głosy potępienia o braku tolerancji, nieposzanowaniu praw jednostki, zaściankowości itd. Powiem tylko, że osobiście lubię zadbanych, eleganckich mężczyzn, pachnących dobrą wodą, ale w zakłopotanie wprowadza mnie widok faceta z dokładniej wyregulowanymi brwiami niż moje czy pomalowanymi paznokciami lakierem bezbarwnym.

Wspomnienie podsłuchanej rozmowy wywołuje we mnie refleksję o tolerancji dla  tożsamości płciowej,  głośnej dyskusji o prymacie płci kulturowej nad biologiczną.  I choć nie mogę się nie zgodzić z programem wychowywania dzieci w szacunku dla obu płci, uświadamiania im zasad równości  kobiety i mężczyzny, który w przyszłości ma zaowocować rzetelnym partnerstwem, wzajemnym wspieraniem się  i dzieleniem obowiązków, to nijak nie rozumiem sposobów, którymi pedagodzy, nauczyciele mieliby osiągać te cele. Myślę o warsztatach, w trakcie których dzieciaki w przedszkolach miałyby się przebierać  w garderobę odmiennej płci, zakładać peruki, wchodzić w przeciwne role itd. Osobiście uważam, że na etapie przedszkolnym dużo ważniejsze jest zaszczepianie dzieciom tolerancji i szacunku do siebie samych. Może zamiast spektakularnych przebieranek warto byłoby popracować nad wsparciem dla Rudego, który nie radzi sobie ze swoją innością i złośliwością kolegów, otyłej dziewczynki, która  zajada obraźliwe komentarze dzieci, bo jak inaczej „strawić” Parówę, Tłuściocha, Bekę oraz innych odmieńców: Chudzielca, Piegusa, Jąkały itd. Dzieci są okrutne i dobrze o tym wiemy. Już bardzo wcześnie są w stanie rozpoznać inność i uparcie ją eliminować. Uczenie tolerancji dla inaczej wyglądającego kolegi czy koleżanki z pewnością zaowocuje w przyszłości postawą zrozumienia i akceptacji dla innych form odmienności. Nie mogę jednak dać przyzwolenia na jakiekolwiek programy pseudoedukacyjne propagujące relatywizm płci. A już na pewno nie zgadzam się  z idiotycznymi pomysłami zabraniającymi nazywanie dzieci chłopcami i dziewczynkami, w zamian  za dzielenie ich na lubiących pić mleko i preferujących sok, czy nazywaniem Pingwinami. Tak, słowo pingwiny nie jest obraźliwe tak jak dziewczynka, chłopiec, pan, pani, kobieta, mężczyzna, nie stawia granic, nie klasyfikuje, daje swobodę wyboru. Ale i wśród tych wyjątkowych ptaków są przedstawiciele żeńscy i męscy, tyle tylko że nie różnią się tak zasadniczo wyglądem jak my – ludzie. Przedstawiciele obu płci są ubarwieni jednakowo, z tą różnicą, że samce posiadają w dole brzucha fałd tłuszczowy służący do wysiadywania jaja.

Wracam do punktu wyjścia. Nie przeskoczymy biologicznej bariery, nie uda się nam podrzucić zapłodnionego jaja mężczyźnie,  który nie urodzi po 9-miesięcznej ciąży potomka. Gatunek ludzki tak po prostu ma! W swojej refleksji zostawiam w tyle teorie naukowców, bioetyków, rozważania teologów i filozofów. Myślę o Pingwinkach, w duchu ciesząc się, że moje dzieci już dawno wyszły z przedszkola.


P. S. Temat już nieaktualny, mam na myśli edukację dot, tożsamości płciowej w przedszkolach, zastąpiony nowymi mądrymi wizjami  budowania szczęśliwego społeczeństwa.





















  Spis treści zbioru
Komentarze (15)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Temat jak najbardziej ZAWSZE aktualny - i ważki. Płeć wśród człowiekowatych jest biologiczna i dokładnie taka, jaką determinują nasze organy wewnętrzno-zewnętrzne.

Niestety, jest też ona - w rezultacie znanego już biologicznego fokusu - ta płeć - płcią - i jak to nazwać?? - skrzyżowaną?? kiedy masz te organy wewnętrzno-zewnętrzne takie, "jak trzeba", a zachowujesz się - "nie tak"?? W rezultacie np. dwujajowej ciąży bliźniaczej w efekcie zassania jednego z płodów (np. nigdy nie narodzonej siostry) możesz być biologicznie np. nim, a psychicznie - nią. To jest problem, który dotyka wielu ludzi, zmagających się potem do końca życia z przekleństwem własnej orientacji.

My - definitywnie poukładani i zorientowani mamy kolosalne problemy ze znalezieniem partnera życiowego, jakie piekło mają na starcie ONI??

Piszę o tym na tym portalu w wierszu "Ona jest mną"
avatar
Z pingwinkami (czy innymi zwierzakami z piórami czy bez) jest identycznie. One także czasami rodzą się z "dwujajowego" jaja. Kto widział podwójne żółtka w jednej skorupce, wie, o czym mowa.

Świetna, na najwyższym poziomie - nie tylko językowoliterackim - publicystyka.
avatar
Emilio, płeć uwięziona w ciele odmiennej, wzbudza u mnie współczucie...Tak jak mówisz to piekło... ale na Boga, kiedy czytam wypowiedź jednej ze znanych polskich aktorek, która twierdzi, że pozwoli w przyszłości wybrać swojemu dziecku płeć - tego już nie pojmuję...cieszę się, że się podobało:)
avatar
Nie wiem czy to czcionka i napływ myśli ale wygląda intelektualnie nie do rozgryzienia ten tekst,jest nudny,i jednolity,chociaż poprawny i dobry w ujęciu poprawności.jedno jest pewne-tej gazety by nikt nie kupił-pozdrawiam.
avatar
Anettula, jeśli chodzi o czcionkę to faktycznie miałam trochę problem z wklejeniem i graficznym ułożeniem tekstu... a jeśli chodzi o nudę, cóż czytamy różne gazety, pozdrawiam:)
avatar
Czubaka jest bardzo męski. A .oni. mają na starcie przechlapane. Nie dość że są mali i zieloni, to jeszcze nie chodzili do szkoły i nie wiedzą nawet co to arytmetyka, a co dopiero metroseksualizm.
avatar
Bardzo dobry, ciekawy tekst. Przeczytałam z zainteresowaniem. Temat jest ciągle aktualny. Nie dalej jak dzisiaj usłyszałam wiadomość z Kanady o zalegalizowaniu trzeciej płci, ale to już nie jest takie nowe, chodziło o następny krok, za późno nastawiłam radio, więc nie wiem, o jaki urząd znowu chodziło.
Czyli gorący temat.
avatar
Aha, dla lepszej czytelności dobrze jest rozbijać teksty w więcej akapitów. Jeśli nawet autor nie widzi potrzeby, bo tekst jest spójny, warto się chyba poświęcić, żeby zachęcić czytelników. :)
avatar
wydaje mi się,że tekst byłby ciekawszy gdybyś stosowała akapity i skróciła zdania.no i czcionka jest jakaś mała i prosta-nie wiem który to rodzaj czcionkiale znam ją i nie lubię jej stosować.
avatar
Lilly, dzięki za pomoc, nie poznałam jeszcze dobrze programu, bo naturalnie rozbijam tekst na akapity i w edycji wygląda ok, a zapisuje się inaczej. To samo dziś przy wklejeniu zdjęcia obrazu, pod którym umieściłam dane autora i tytuł dzieła, w edycji zrobiłam to bezpośrednio pod zdjęciem, zapisuje jednak inaczej;(
avatar
A Genesis P. Oridge, który mając lat prawie 60 zrobił sobie biust kobiecy? Wcześniej był podstarzałym facetem, a teraz wygląda jak brzydka stara kobieta i mówi: dziś każdy może być tym,kum chce. Czy chciałbym być taki jak on? Nie.
avatar
I całe szczęście branimir
avatar
Mówienie o tolerancj w sprawach płci, tożsamości płciowej, czy roli w życiu poszczególnych płci jest z pewnością potrzebne, ale nie na tyle, żeby manipulować... tolerancją w imię lewackiej poprawności... politycznej.
Po prostu nie da się zmienić odwiecznych praw natury.
Zawsze będą złodzieje i ludzie uczciwi i tych ostatnich jest z całą pewnością gigantyczna przewaga.
Jeżeli ktoś z pewnych względów czuje się niespełniony w swojej płciowości, to powinien to traktować, jako inność, a co za tym idzie... przestrzegać strefy ludzi normalnych, podobnie, jak palący nie muszą kopcić w restauracji innym, którzy sobie tego nie życzą. To wcale nie oznacza zbiorowej ofensywy wobec "innych", a raczej przestrzeganie pewnych zasad z korzyścią dla obu stron. Całujący się na ulicy faceci, pędzlujący sobie migdały długimi językami, nie muszą tego robić wśród ludzi normalnych, ale oni celowo manifestują swoją inność, wymuszając na innych akceptację takiego stanu rzeczy. Kiedy zobaczyłem dwóch facetów, uślinionych od ucha do ucha i przytulonych do siebie na dosyć licznie uczęszczanym o tej porze deptaku, to myślałem, że puszczę pawia... serio. Za niedługo, to ludzie normalni będą musieli chować się po bramach ze swoją normalnością i przyjdzie kiedyś czas, że będą urządzać parady... normalności, żeby zapewnić tolerancję dla normalnych, hetero układów.
Normalność stanie się niszowa, a trzy płcie będą urządzać na ulicach całkiem "normalne" pokazy absurdalnej tolerancji, która zepchnie normalnych ludzi do podziemia zawsdydzonej normalności.
Nie ma u mnie na takie hece tolerancji i nie będzie, ponieważ to natura zadecydowała za mnie kim jestem i nie zmienię tego NIGDY, bo zaprzeczę swojej tożsamości. Za niedługo będzie czwarta płeć... penis z przodu i piersi, dziura z tyłu i piersi na plecach.
avatar
Uczmy dzieci szacunku i podziwu nie dla aparycji, czyjegoś ekstraordynaryjnego wyglądu, szokującego zachowania, prezentowanej na zewnątrz /poprawianej czym się da i nie da/ mody i urody - a szacunku i podziwu dla pracowitości, dla talentu, dla umiejętności, dla wiedzy, dla dokonań, dla walorów serca i głowy etc., etc.

Respekt dla wydepilowanych brwi? dla ekstra ciuchów? publicznego obmacywania się i obściskiwania?? może dla używanych drogich marek?? obnoszonych z wielką paradą super fryzur?! - to poziom -1 /czyt. minus jeden/.

Liczy się wyłącznie to, co z siebie dajesz innym
avatar
Wygląd i zachowanie definiuje osobowość przedszkolaczka. Od dorosłych oczekujemy dorosłości.

Kto nie rozumie, na czym ona polega, niech poczyta sobie elementarz
© 2010-2016 by Creative Media
×