Przejdź do komentarzyMigocą w dół sreberka
Tekst 11 z 18 ze zbioru: Krótka forma
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2013-01-12
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1460

Śnieg

pada gęsty śnieg

migocą w dół sreberka

 

i śmiech

drobniutki śmiech

dzieci z sankami w rękach

 

i biel

śnieżysta biel

już trzeszczy pod butami

 

i dłoń

przy skroni skroń

rodzinnie zakochani

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
wdzięczny...
avatar
Bardzo dobrze. :) Dziękuję za podpowiedź. Nie mogłam edytować :/ Ale jak widać, człowiek się uczy cały czas :)))
avatar
I wdzięczny, i śliczny, i leciutki, a przy tym króciutki.
avatar
Śliczny, słodki obrazek. Ale jedno mi mocno zgrzytnęło: "dzieci z sankami w rękach" - czy sanki nie są aby za duże, aby dzieci je trzymały w rękach? :)
Sanki to pojazd, analogicznie do roweru - dzieci mogłyby mieć sznurki od sanek w rękach.
Przykro mi psuć ten piękny, zimowy nastrój zimną logiką, ale jednak przydałaby się poprawka.
I wyrażenie "rodzinnie zakochani" - dlaczego rodzinnie? A inni to nie? Inni, zimowo zakochani?
Pozdrawiam ciepło.
avatar
Lilly, przecież to logiczne, że dzieci z sankami w rękach, to dzieci biegnące z sankami ciągnąc je za sznurek ;) Nie chciałabym takiej aż dosłowności za każdym razem stosować. A rodzinnie zakochani to znaczy, że właśnie przy wyjściu na sanki, w grupie, w rodzinie tak rodzinnie zakochani i szczęśliwi z tego otóż powodu :) Jak najbardziej rodzinnie zakochani. Jeśli piszę o rodzinnej miłości no to już nie zamierzam odnosić się do miłości innych. Trochę egoizmu jest wskazane ;) Wyłącz czasem logikę, z nią nie jest łatwo wszystko przyjmować :)
© 2010-2016 by Creative Media
×