Przejdź do komentarzyWarchoł
Tekst 45 z 58 ze zbioru: Nieco z uśmiechem
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-03-11
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń321

Po poprawkach



Ja jestem warchoł wąsaty


Za byle słowo brałbym za szmaty


Lecz trochę zmiękłem i urobiłem


Coś złagodniałem nieco przytyłem



Stałem się czuły  nawet troskliwy


Umiem przemilczeć nie szukać winy


Kłaniam się nisko i dogaduję


Lecz oczy  mrużę i rejestruję



Wtedy na szyi pręży się żyła


Brałbym za gardło i szukam kija


Zabiłbym szablą lub szubienicą


Wieszanie zdrajców dobrą   tradycją



A moja szczerość was niech nie peszy


Nie myślcie zaraz  żem łobuz  grzeszny


Ja jestem w tych czasach


Po prostu - potrzebny


  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Lekko o ciężkich sprawach. Dziękuję.
avatar
Wszystko cacy, ale nad puentą bym popracował.
avatar
Puenta - owszem - tu zabrakło mi talentu - dlatego jak ktoś pomoże to wynagrodzę dziękczynieniem co miesiąc ;:-)
avatar
otóż i puenta
gdy przyjdzie renta, po pierwsze
oddej co im sie należy
więc: alimenta
nie myślcie zaraz, żem łobuz grzeszny
bo ja w tych czasach
jestem konieczny

Dzięki za dziękczynienie
avatar
trochę zabrzmiało jak rachunek sumienia Wałęsy
avatar
Arcydzieło niestety nie będzie dziękczynienia bo nie jestem kontent bo oryginał był lepszy .
A ja uszlachetniłem puentę :

A mo­ja szcze­rość was niech nie peszy

Nie myślcie żem ja­kiś rap­tus

Od sied­miu bo­leści

A Ja jes­tem obec­nie po pros­tu - pot­rzeb­ny
© 2010-2016 by Creative Media
×