Przejdź do komentarzykanka malowana w niebieskie kwiaty
Tekst 12 z 17 ze zbioru: z minionej chwili
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-03-27
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń199

mówisz – wtedy były ciężkie dni

gorące a noce zimne


a ja pamiętam tylko

jak szłam huśtając kanką

po mleko do leśniczówki


sierpień jak leniwy kot

rozciągał się na drodze

piasek gorący od słońca


zachód podpalał zboża

złote kłosy płonęły czerwienią

mienił się dach domu


pachniały trawy

na kance - niebieskie kwiaty...


wzruszasz ramionami -

zwykły wieczór - nie -

teraz wiem, że to

szczęście

było




  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Czar dobrego, mądrego, prostego, w kwiatki malowanego życia.

Dzisiaj po mleko chodzimy bez kanki - a himalaje plastikowych śmieci sięgają już gwiazd.
avatar
dziękuję za miłe odwiedziny:-)
avatar
Piękne to jest... Balsamiczne...
Jak dobrze, że tutaj zajrzałam.
avatar
Bardzo przyjemny obraz. Pamiętam kankę, teraz jej się nie używa. Dzięki za przypomnienie.
Proponowałabym zamianę czasownika "zachód podpalał zboża", bo budzi poczucie niebezpieczeństwa, a przecież chodziło o szczęście. (Zachód malował zboża?)
avatar
dziękuję za odwiedziny i komentarze, pozdrawiam:-)
avatar
nie wiem co to jest kanca-ale wiersz pachnie słońcem i kwaitostanem
© 2010-2016 by Creative Media
×