Przejdź do komentarzyZbieranie pyłu
Tekst 5 z 94 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-03-30
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń446

satelity pod skórą zderzają się  

koniec podróży, nie dotarłem nawet   

poza własną myśl  

a chciało się dalej, wybiegać w przyszłość  

uścisnąć rękę kosmitom (naiwniak! frajer!)  

 

zasługuję na dyshonorowe obywatelstwo wsi, w której   

coraz rzadziej bywam, należy mi się   

każda z antynagród  

jakie przyznawane są przez światłogłowców   

szydercze loże, gdzie zasiadają analfabeci  

 

ostatnio wychowawczyni skrzyczała  

mam zakaz bawienia się  

kolcami z ikony cierniowej - bo jeszcze niechcący odłamię  

i kto przyklei? a bez niej postać będzie brzydka  

 

igła wkłuwa się w okrąg. po raz ostatni słyszę   

kołysankę, za którą grozi dożywocie (zaśpiewana  

ze szczególnym udręczeniem nut - orzeknie sędzia  

o wyjątkowo tępej twarzy  

na chwilę przed wysłaniem mnie do poprawczaka  

z którego nie da się uciec inaczej, jak przez chłodnię)  

 

i pęka okrąg. i leje się czerń  

z mego ciała wypadają niedopalone skrawki metalu  

maluczcy wyciągają ręce, by złapać choć jeden nit  

 

niepotrzebnie nastawiałem tę płytę  

dźwięki nie prowadzą w kosmos, ani do wnętrza


  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Uwielbiam Twoje wiersze i dziękuję Ci za to że jesteś i za to że mnie zawsze wspierałeś i za to że zawsze we mnie wierzyłeś. Tak mnie naszło dzisiaj przy Wielkim Piątku:)
avatar
O szyderczych lożach już dziś czytałem, jednak chyba idziesz w dobrym kierunku.
avatar
dziękuję za komentarze
© 2010-2016 by Creative Media
×