Przejdź do komentarzyEigengrau
Tekst 74 z 115 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2019-03-31
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń367

dedykuję Meg Mucklebones. bez powodu.  


to się opiera na instynkcie, samo przez się. przez sieć  

neuronów. prześledź. może za godzinę  

powstanie w zasuszonym oku mnie-mumii  

o, patrz - rodzi się, na ślepo  

nie ma prawa być lepsze niż ty  

to gra slow, którą czytasz  


barwa, reklama śmieciowych wartości, supermarket  

Kraina wędlin, sklep spożywczo - chirurgiczny  

otwarty pod powieką, zdechłe zwierzątko  

na poboczu drogi, kolczasta ryba  

(pokłujesz się od samego patrzenia)  


moja maluchna, osobista czerń. niepoznawalna  

prawie niedostępna dla innych (poproś, kochanie  

a się podzielę, zobaczysz, ile jest we mnie zła)  


jutro prima aprilis. mam ochotę  

zrobić światu brzydki kawał: zapłakać  

patrzeć, jak tsunamiczne fale zalewają kraj  

toną hałastratorzy  

samozwańczy żołnierze wyklęci, tirówki  

i dresiarze-patrioci  

Polska, zamieszkiwana przez ludzi-czajniki  

pełne wrzącej smoły, jednokolorowych  

pięknieje w oczach. zamkniętych na klucz.

  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
nie szpanerstwo. taki luzacki, olewniczy styl. pisałem tak od zawsze.
© 2010-2016 by Creative Media
×