Przejdź do komentarzyM. J. Lermontow - Tambowska heroini /XXXIV
Tekst 67 z 240 ze zbioru: Tłumaczenia na nasze
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-04-26
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń450

XXXIV


A Duni dusza? Wenus zwyciężyła;

Serce w okowy zakuł baczny wzrok...

Przez całą resztę nocy śniła

W majakach twarz i bas Garina.

Tuż po dziewiątej wcześnie rano

W pomiętym peniuarze siada do piano -

Wciąż słyszy jego żar wyznania;

Sen śni się sam, bez powstrzymania.

Służbą zajęty mąż zazdrosny,

W domu makiem cisza, całkiem jest sama -

Wspomnień fala pierś porusza...

Nagle ktoś w drzwi stuka. `Wania?

Wejdź.  Co za leń nieznośny!..`

Czyjeś śpieszne kroki, głos donośny...

Przed nią stoi... ale nie Waniusza.

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×