Przejdź do komentarzyZwalcz mnie
Tekst 22 z 121 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-05-22
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń587

bajka o przegranej  

 

powszechne spadanie  

o dach tłuką ptaki i głupcy, którzy  

chcieli naśladować Ikara (nie używaj  

błota zamiast wosku! - radzili starsi)  

 

przytulamy się. bam! bam! bam!  

- śmierć schodzi z cokołu, zmywa z twarzy  

makijaż. i jest zwyczajna, jak ty, ja, nasz kot  

 

nagle - jest jutro. idziemy pozwiedzać muzeum ego  

(nie powinno się otwierać podobnych placówek)  

 

proszę się nie bawić w pleśń, ani wiatr  

- przestrzega asteniczny ochroniarz  

- to grozi wycięciem poglądów, powoduje szkorbut  

 

- chodź się poniewierać  

- powiem ci z szelmowskim uśmiechem  

za dwa, góra - siedem dni  

i wrzucisz niedolepione skrzydła w przepaść  

aby nie lecieć  

 

znielubisz

  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
"śmierć schodzi z cokołu, zmywa z twarzy
makijaż." - prawda. Już nie ma wtedy miejsca na teatralne kreacje.
avatar
Beznadziejne.
avatar
Adela - twoje odwetówki też są beznadziejne. i prostackie.
avatar
Znowu muszę cerować ;-)
avatar
a my pozostaniemy sobą do końca
avatar
Nigdy nie zwiedzajmy, kochana liryczna "ty", żadnych muzeów ego!

To ZAWSZE karkołomne wycieczki! Nigdy przenigdy!

- Dlaczego nigdy przenigdy?? - ktoś tępy zapyta.

- Bo wasze mleko dawno już się rozlało??
© 2010-2016 by Creative Media
×