Przejdź do komentarzyRysopis
Tekst 29 z 78 ze zbioru: Oczko, misie, puszcza
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-06-14
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń848

Torebka była grafitowa, 

taka na zamek błyskawiczny. 

Po prawej, nieco pod lamówką, 

błyszczało logo - fantastycznie! 


Na długich paskach na ramieniu, 

grubymi nićmi raczej szyta,  

w dotyku welur - prawie nowa! 

I mała kieszeń z ćwiekiem wbitym. 


A w środku, niczym znak szczególny, 

średniej wielkości puderniczka, 

nożyczki, dowód, prawo jazdy 

i fragment zbitej cukiernicy. 


Dwie zeszłoroczne szyszki, kasztan, 

za gaz rachunek do zapłaty, 

chustki do nosa i serwetka, 

dwie wykałaczki, trzy mandaty. 


CV - w kopercie się zmieściło 

i cztery listy niewysłane. 

Tak by mnie bardzo ucieszyło,  

gdyby tą sprawą pan się zajął! 


Bo skoro pan mnie tu wypatrzył, 

zgubioną w tym galimatiasie, 

to wiem na pewno, proszę pana, 

że pan na rzeczy dobrze zna się.

 

Już daję numer telefonu. 

Ale! W torebce był długopis...! 

Zapraszam pana więc do domu. 

Torebki poszukamy... potem.



  Spis treści zbioru
Komentarze (7)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Najcenniejsza ta skorupa po cukiernicy :-D :-D :-D
avatar
"Bo skoro pan mnie tu wypatrzył,

zgubioną w tym galimatiasie,

to wiem na pewno, proszę pana,

że pan na rzeczy dobrze zna się.



Już daję numer telefonu.

Ale! W torebce był długopis...!

Zapraszam pana więc do domu.

Torebki poszukamy... potem."

Fajny wiersz.

Podstawa to wyczucie, nie trzeba być wrażliwą osobą, aby zauważyć który pan...:))

Ps. Doświadczenie i znajomość charakterów, to cenna cecha. Życie na emigracji zawsze jest na początku skomplikowane i trudne, uodparnia i pozwala dostrzegać wartości i wady w ludziach z perspektywy "lustra".
Nie ma to nic wspólnego z wrażliwością, lecz z obiektywizmem i schematem wartości.
Jednym słowem, emigracja i starania o godne przeżycie w obcym kraju... kształcą.

Tyle refleksji, prosze Pani:)))
Pozdrowienia emigracyjne z Hannoveru.
avatar
Befano, wszystko cenne co w torebce :)
avatar
Auroro, "Rysopis" napisałam w kwietniu 2013. :)
A w końcu października, tegoż roku, zostałam napadnięta na ulicy i obrabowana - właśnie z torebki. Jedna z moich znajomych czytelniczek, na wieść o tej realnej kradzieży mojej własności, przypomniała mi o tym wierszyku. Stwierdziła, że chyba sobie wywróżyłam :)) I tak oto przez chwilę poczułąm się niczym profetka :)))
avatar
Pięknie obrazujesz słowem z wielkim polotem*
avatar
Dziękuję, miło mi, Isiu :)
avatar
Niektórzy psycholodzy twierdzą, że zawartość damskiej torebki - to rysopis (patrz nagłówek) jej właścicielki.

Wiersz w swych czytelnych podtekstach jest de facto zawoalowaną ofertą matrymonialną.

Błyskotliwa, bardzo kobieca, pełna dodatkowych znaczeń liryka
© 2010-2016 by Creative Media
×