Przejdź do komentarzyNeohunowie
Tekst 32 z 62 ze zbioru: Mury, ściany, parkany
Autor
Gatunekbiografia / pamiętnik
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-07-06
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń484

Od trzech lat płynie ta sama 

fala powodziowa z poborowych. 

Gdzie starcy kobiety i dzieci? 

Pytam zdziwiona. Wojna ich 

nie dotyczy? Wrogiem jestem.


6.07.2018

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ano, jak zaczynają nasi sąsiedzi z Czecholandii…
Społeczeństwo musi mieć pewien system działania.
Na wypadek wojny, starcy, kobiety i dzieci do schronów, a młodzież - na szańce. Ale czy to jest dobry pomysł, zważywszy, że mrówki stworzyły niezwykły sposób socjalnych zależności. U mrówek, młodzież, kobiety i dzieci zostają w "domach", a właśnie babcie idą na wojnę z wrogiem. Nijak się nie da tego zestawić z Homo sapiens, u których odruchy w obliczu paniki są niezborne i prowadzą najczęściej do zmasowanej samozagłady, bo okazuje się, że intelekt nie pozwala na racjonalne działanie w obliczu paniki.
Społeczność mrówek świetnie daje sobie radę w obliczu zbiorowego zagrożenia. Wysyłają babcie na front walki, albo wystawiają do walki mrówki z innego plemienia, które uprzednio biorą w jasyr i trzymają w specjalnych pomieszczeniach, jako zaciężną armię... niewolników,
ale przyznam sam, że gdybym spotkał na wojnie taką mrówkę Babcię Anielę, to chętnie dotrzymałbym towarzystwa broni, bo mrówka Aniela, to wyjątkowo mądra i inteligentna mrówka. W takim towarzystwie żaden mrówczy wróg nie ma szans, nawet gdyby to była armia złośliwych mrówek z mrowiska publixo.

Mrówek, Ser* Theodor Theodorowicz von Knedel.
avatar
Wiesz, Teodorze, że ksywą owej - od urodzenia - starej-malutkiej w pewnych wrażych czasach była właśnie "mrówka"!!!

:-D :-d :-D
© 2010-2016 by Creative Media
×