Przejdź do komentarzyMefistofeles
Tekst 142 z 160 ze zbioru: Garb
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2021-01-02
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń516

To ja wsparłem Fausta

Za którym stał

Oczywiście zły Mefistofeles

A próżny Faust

Nigdy już się nie zmienił

A z czasem stanie się zły

Niczym jego sponsor

Tak dokonuję się nieuniknione

Zatriumfuje zło

Które krwią i latami całymi

W trudzie zwalczać będziemy


A wszystko przez

Prozaiczny brak prawdy


Mówią że zaszczepione  grono

Nie wyda zdrowego płodu

Lub nie wyda go wcale

Potrafiono gnębić

I nie mieć litości dla ludu

Długimi dlugimi  latami

Nie będzie litości i teraz

Jako trawa my

Jako trawa my tu


  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Sponsor z definicji tu /nie może istnieć.
Ostatnie dwa wersy proszą się o przesyłkę...
Do Koszalina.
Pozdrawiam w Nowym Roku.
;)
avatar
W tym wypadku sponsor to firma farmaceutyczna.
Tak wyszło w mym życiu .
avatar
Ja bym wykreślił ten wers ze sponsorem i dwa ostatnie.
Przecież wiadomo o co biega...
No ale to `ja.
;)
© 2010-2016 by Creative Media
×