Przejdź do komentarzyWyjście
Tekst 50 z 51 ze zbioru: Powierszam tobie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-07-13
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń145

Nie znoszę kiedy ktoś odchodzi 

mając na względzie jakieś hucpy. 

I psuje bilans mi w przyrodzie, 

bo coś w niej ginie. Więc załóżmy, 

że nagle wszyscy odejdziemy, 

znajdując w odchodzeniu wyjście. 

W drzwiach krewko zasalutujemy. 

A co za drzwiami? No pomyślcie. 


Po głowie chodzi myśl-żółtodziób, 

że trudniej zostać, niźli odejść. 


Więc ja się, kurka(!), oflaguję! 

Okopię, zabezpieczę tyły. 

Okupacyjny strajk ogłoszę, 

aby mnie nic nie wykurzyło. 

I choćby sama, a zostanę! 

Choć wszyscy pójdą w cztery strony, 

włożę zdumienie między wersy, 

że świat był kiedyś zaludniony. 


Po głowie przemknie myśl-żółtodziób, 

że trudniej zostać, niźli odejść.




  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Zostaję z Tobą!

:-)
avatar
No i tak trzymać :)
avatar
Głęboka myśl.
Pod każdym względem
i prawie w każdych warunkach.
Odejść jest łatwiej
Trudniej pozostać

Często uciekamy przed tym co można pokonać .
avatar
Rozar, dziękuję.
avatar
"Nie znoszę kiedy ktoś odchodzi
mając na względzie jakieś hucpy.
I psuje bilans mi w przyrodzie,
bo coś w niej ginie."

Tak. Czasami warto ustąpić miejsca głupocie, aby nie tracić energii.
Zniżanie się na to samo niveau zakłóca bilans psychosomatyczny:)
Ale...ale warto pojechać na wakacje:)

Merci.
avatar
Dzięki, Auroro, za refleksję. :)
© 2010-2016 by Creative Media
×