Przejdź do komentarzyObite mordy
Tekst 250 z 255 ze zbioru: Czarcie kopyto
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formaproza
Data dodania2018-07-28
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1598

Obite mordy


- Olaboga! Józef! Co to się wydarzyło? Połowa wioski na msze z obitymi mordami przyszła!

- Dostali w zdradzieckie mordy, Marian.

- To cud, żeś ty nie dostał.

- Niby za co?

- Toć klepiesz, Józef, czasem takie głupoty, aż strach słuchać... Ale, jak oni się nie wstydzili przyjść na mszę z obitymi mordami?

- Podobnież na znak protestu przyszli.

- A przeciwko czemu oni protestują? Za mało po mordach dostali?

- Widać, Marian. Toć trupów nie było.

- Ale pewnie sprawy będą po sądach?

- Żadnej sprawy nie będzie, bo zbiorcze ułaskawienie na całą wioskę przysłali.

- To wygląda na to, że nasza wioska pierwsza, gdzie gorszy sort oddzielony?

- Każdy sam się grodzić będzie, Marian, bo chałupy pomieszane przecież. Sąsiada nie wybierasz.

- Tylko patrzeć jak inne wezmą ten przykład i po robocie, Józef.

- Wtedy tak, Marian.

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Fajne :)))
avatar
Legionie, świetnie i bezbłędnie!
avatar
Legionie,

dialogi Józefa i Mariana czytam od dawna. Zawsze pozostaje uśmiech i jakaś ciekawa sentencja.
Tym razem Wiktoria* zawitała do wsi.
Spokój za spokój...
:)
avatar
Gdzieś ludzie z tą obitą mordą muszą się Bogu wyźalić
avatar
Ty sąsiada nie wybierasz,
Pszczelarz to czy zielarz,
Płaczesz i narzekasz teraz :(
© 2010-2016 by Creative Media
×