Przejdź do komentarzyParyżanin z Mazowsza
Tekst 20 z 26 ze zbioru: Wrocławskie spotkania
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2011-11-24
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2569

Paryżanin z Mazowsza

(Cyprian Kamil Norwid)


Witam cię, Cyprianie, Kamilu z bierzmowania,

Paryżaninie z Mazowsza, malarzu, poeto

W blasku ugrów i złocieni wrocławskiego dworca.

Cieszę się na twój przyjazd, mój zacny krajanie

Z nadzieją, że zostaniesz w moim mieście dłużej,

Gdyż dziś ci nieśpieszno na studia w Italii.

Niegdyś nas dzieliły aż pięć ćwierci wieku,

Nadbużańskie lasy pachnące żywicą,

Przecięte długą wstęgą szemrzącego nurtu,

A teraz mi podałeś szlachecką prawicę.

Pójdźmy Kołłątaja, Staszica, Oławską,

Aleją Słowackiego, parkiem do pomnika

Uznanego wieszcza zastygłego w brązie.

Pomówmy o Juliuszu - twoim przyjacielu

Z francuskiej stolicy - oraz o Chopinie

Zatroskanym na cokole w parku Południowym.

Wspomnijmy też Ludwika - brata i poetę -

I piękną Kamilę, co zraniła twą miłość,

Hilarię Sobieską - dostojna prababcię -

Oraz dumną i wyniosłą Marię Kalergis.

Pójdźmy mostem Grunwaldzkim, potem Wyspiańskiego

Do twojej ulicy, którąś dostał w darze,

Boś nam pozostawił gwiaździsty dyjament,

Wiekuistego zwycięstwa zaranie.


  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Doskonały wiersz zarówno pod względem formy jak i treści. Spotkanie z Twoją poezją, Janko, to wielka przyjemność.
avatar
Dziękuję za owe wzruszenia! Pozdrawiam!
© 2010-2016 by Creative Media
×