Przejdź do komentarzySplendor
Tekst 35 z 205 ze zbioru: Prowadzeni przez gwiazdę nieba
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-08-27
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń250

Splendor


Dopadają nas ciężary trudne do uniesienia

I są tacy którzy wciskają w siedem boleści

W  jarzmie prywatnej złotej karocy żądają pienia

Zmuszając do czynów pozbawione wolnej treści


Oto wypędzają „Chwałę Pana” ze świadomości

Widzenie spraw staje się mgliste i niewolnicze

Zbuntowani toczymy bój o wolność własnej włości

Szukając ratunku bierzemy koła w panice


Spostrzegamy na ludzkich szyjach kolie zaufania

Zapewne są zawarte w nich ikry  i wierzenia

U niektórych  krzyżyk perełka klucze do mieszkania

Plemię Karen nosi złote kręgi dla scalenia


I to cudowne. W cywilizację; co się zmąciła

Promyczek wpada – krzyżyk perła z nieba władzę bierze

Drzwi otwiera wymiata:  Chwała Pańska powróciła!

Ledwo zamieszkała już wolności świętej strzeże


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×