Przejdź do komentarzyCzarna tęcza
Tekst 255 z 255 ze zbioru: Czarcie kopyto
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-08-28
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń802


Słodki jest ten świat,

gdzie jeszcze wciąż

mieści się tyle tła.

I słodkie jest to,

że jeszcze do dna

brakuje wielu owiec.


Słodki ten świat,

świat księżych spraw,

czasem aż chce rzygać się.

A jednak często jest,

że ktoś sosem mdłym

polewa czarną zgorzel.


Lecz głodnych wolnej woli jest legion

i mocno wierzcie w to,

że ten świat

opuści czarna tęcza.

Przyszedł już czas,

najwyższy czas synkretyzm wziąć za rogi.

  Spis treści zbioru
Komentarze (38)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Amen :):):)
avatar
Legion, jak zawsze u Ciebie - świetna parafraza niejakiego Czesława Wydrzyckiego!;-) :)
avatar
To nie jest żadna tęcza, lecz nakładające się warstwy. Jak w staroświeckim tortowym ciastku.
Ty, niby wszystkowiedzący, tego nie wiedziałeś? Jestem wprost rozczarowana ;-)
avatar
Doskonały pastisz! Aż chce się śpiewać.
avatar
Czesław Niemen cały czas występował jako NIEMEN, nie Wydrzycki. Podobnie Jego córki: Eleonora oraz - bardziej od tej pierwszej znana - Natalia. Także Ich Matka, swego czasu TOP-owa polska modelka również podpisuje się jako "Małgorzata Niemen".

A Pana Czesława Niemen, to i rzeka, i zarazem Jego tęsknota; lecz niby czego oczekiwać od jentelygencyji o - prawdopodobnie - ludowowojskowo-milicyjnej proweniencji z tytułem ukończonych studiów?

Bo to kolejny skandal, aby o Artyście europejskiej, jeśli nie światowej sławy tak pogardliwie [choć u piorka to normalka] się wypowiadać, par.:"niejaki". Lecz znowu: czego oczekiwać od "takiej-siakiej" komentatorki, nota bene: wypisz-wymaluj - w nie tylko moim odczuciu - jednej z bohaterek ostatniego wiersza "czekali_angeliki". Autorki nader mądrej, mimo iż nie z mojej bajki"...

A tytuł wiersza Pani Angeli brzmi: "balladaa kici-kici-miauuu".
avatar
Po prostu Czesław. Miazga. Ani europejska, ani światowa. Piekielna miazga. Sierść się stroszy na diabelskich grzbietach, kiedy wyje Czesław.
avatar
Gender...jak pysk strzelił :P
avatar
Jak byś (za)wył tak jak Pan Czesław, to nic by Ci się nie (na)stroszyło ;)

I nie podprowadzaj nieswoich dzieł, ale wymyśl coś nowego ;) o co Cię raczej nie posądzam. Bo Wolandem trzeba być stworzonym, a Ty tylko zrobiony, jak humunculus. Drzesz jeno kłapackę i niczym ów twór wykonujesz li tylko rozkazy zapatrzonych w Ciebie pań-bab ;-))).
avatar
Świetny pastisz/parafraza?
A dzie taaaa... Wsadzić słowo synkretyzm w tekst piosenki, to jak wrzucic karalucha do ciasta.


Eee tam.
avatar
Dobre, Gruszka. Bardzo dobre, heheh
avatar
a, po rozum pójść do głowy? Mogłoby być zamiast synkretyzm wziąć za rogi? albo postawić świat na nogi? albo usunąć stęchłe złogi?
avatar
Dobrze, że sie nie upierasz, że to rodzynka ;)
avatar
A przeróbki bym odpusciła, bo to co kultowe rzadko da się porządnie sparafrazować. Zawsze parafraza będzie czymś bez racji bytu. Nie obroni sie nijak powyzszy tekst.
avatar
Nie, no, tak stępić moje narzędzie... Gruszka, a myślisz, że skąd te cuda w Polsce, jeśli nie od parafraz?
avatar
Ale nie takie kultowe motywy!
Nie lada mistrza by trzeba, by udźwignął, sorry.
avatar
Dlatego nie informowałem, że to par na Niemenie. Mogę tylko pogratulować czytelnikom.
avatar
Legion, chyba z nudów skrobnąłeś onego gudłajowatego wiersza na bazie Czesiowych przebojów, bo nijak nie wiem o co biega. A może takim pusicioch już w tej rozuchodźcowanej Hitlerandii? Ty tam spokojnie sobie piszesz i wpierdalasz zupę z dyni z grzankami, a w niemieckim Chemnitz, opanowanym przez neonazistów, "demokratyczna" władza leje pałami i są nawet zabici, a w Kaczolandii spokój i "szelanka".
Popatrz, jaka Polska jest piękna i taka ludzka. Demonstrantów policja wynosi na rękach, bo szefowa Sądu Najwyższego nie wie, kiedy odejść na emeryturę i chce nadal wyrokować, zarabiać… jakby jej było wciąż mało. O co jej chodzi? Zapomniała widocznie, że po 65 roku życia odchodzi się na emeryturę.

Mam wrażenie, że skądąś znam anżelikę czekalę. Ta nieokiełznana rubaszność i sielankowa sprośność, to jakby motaj zaciszański, ale mogę się mylić i kulom kłaniać. Po za tym, Legion... ten wierszyk, to raczej Wieńczysław Nieszczególny, zatem nie będzie nieszczerych achów i ochów, jak u niektórych...
avatar
Fajnie, że jesteś, von Knoedel, ale przegapiłeś zlot wiedźm. W każdym razie, myślę, że ruszyło. Popatrz sobie.
avatar
A można się zestarzeć z godnością, pogodnie i sympatycznie.
Można też gorzko, kiedy na starość obok protezy, wyrastają jeszcze zęby jadowe.
Dobre, Legion.
Nie wiem zupełnie, dlaczego nie można (wypada) parafrazować, pastiszować, przerabiać wielkich.
To typowo polska cecha, ładowania na ołtarze (albo pomniki wspaniałe, jak piramida schodkowa faraona Dżesera)i nie dotykać.
Wszystko jest życiem i wszystko poezją.
Niech się ktoś zastanowi, dlaczego najbogatsze i najlepiej rządzone są kraje ewangelickie, gdzie rola pastora jest zmarginalizowana do spraw religijnych, a rada parafialna jest decydentem finansów i pensji "Pasterza".
Spraw "Tęczowych" nie tykam.
Gdzieś wyraziłem już swoje zdanie.
Niech im wystarczy "Błękitna ostryga".
Temat też przerobiłem w drugiej części "Biletu do Cyrkolandii".
Bo to nie jest jednoznaczny temat.
I nie jest synonimem postępu, uczestnictwo w paradach i nie jest "Ciemnogrodem", sprzeciw wobec nich.
Kwestia metod i argumentów.
To za proste, Legion, co się teraz wyrabia, a świat nie jest zero-jedynkowy.
avatar
Aha, można by zapytać, co sądzą odbiorcy, kiedy wspaniały hrabia Fredro, pastiszuje wielkiego mistrza, Mickiewicza w XIII księdze :)))
avatar
Puszczyk, wszystko można robić z poezją… parafrazować również, ale w tym wypadku brakuje mi sensu… byle rymy były i tekst kojarzył się z oryginałem.

Dla mnie to pozbawione sensu i celu. Parafraza ma nie odbiegać znaczeniowo od oryginału, a u legiona… jakaś kaszana…

"Słodki jest ten świat,
gdzie jeszcze wciąż
mieści się tyle tła.
I słodkie jest to,
że jeszcze do dna
brakuje wielu owiec."


Dla mnie to jakiś dalekomorski i dychawiczny kaszalot
"okołoparafrazowy". Naprawdę nie wiem, co tutaj jest dobre? Ostatnio jem dużo śliwek węgierek i być może błonnik mi się rzucił na jelito cienkie, bo śnią mi się gulasze węgierskie z cygańską muzyką w tle... okołorectalnym :)
avatar
Puszczyk, sorry, ale jest pewna różnica między Fredro, a legionem.
avatar
O zasadę idzie, nie o personalia.
Mam nadzieję, że zatrybisz tę różnicę.
avatar
Jasne, że zatrybiam, ale oprócz zasady trzeba napisać na pewnym poziomie, a ja tego tutaj nie widzę.
avatar
Zdejm okulary, von Knoedel.
avatar
To po kiego piszesz takie pierdoły?
To Twój problem, Theodorze.
Powiem więcej, to faktycznie nie ma wielkiego poziomu.
Myślę, że bardziej Legionowi chodziło o zwizualizowanie poglądów, niż "Wielką Poezję".
Problemem natury intelektualnej, są głosy pod tym dziełem.
Ja się bardziej do nich odniosłem.
Chłop poruszył pewien problem.
Lepiej, lub gorzej, ale poruszył.
Nie uważam tego za fatalny poziom.
Widziałem tutaj kaszaloty dużo gorsze, nad którymi sie pochylano z "Głęboką troską"..
To oczywiście moje zdanie i do swojego masz pełne prawo.
avatar
Myślę, że okularów nie powinno się zdejmować.
Kwestia doboru dioptrii.
Legion, ja się z wieloma Twoimi tezami nie zgadzam, ale czy powinienem Cię w związku z tym nienawidzić swoim, małym serduszkiem?
Przecież do tego tu nawołuje klub intelektualistów sercowo-ortograficznych.
Kto mnie krytykuje, ten wróg śmiertelny!
Śmieszy mnie ta pomnikowość dam.

"Ale nie burzcie pomników ołtarzy, choć sami mielibyście doskonalsze wznieść.
Bo na nich święty ogień się żarzy
i pamięć ludzka stoi tam na straży,
i wy winniście im cześć".

Tak z pamięci Asnyk, tom może niedokładny.
A dlaczego, zapytał Gombrowicz?
avatar
No, dobra. Siedziałem przy kompie, pisałem raport, a w tle randomalne kawałki. Kiedy włączył się Niemen, to mnie naszło. Skopiowałem z tekstowa i pozamieniałem słowa. To mi zajęło kilkanaście minut. Powstał tekst, który się wpisuje w mój antyklerykalny nurt i tyle. A, że von Knoedel kocha kler i te rzeczy, no, to się zagotował. Ale czy z wzajemnością kocha, to już nie wiem, heheh
avatar
A zarzucam Ci coś, poza małą lotnością parafrazy? :)
Śmieszy mnie ten bałgochwalczy stosunek, do stosunku, po stosunku.
Sam Niemen, vel Wierzycki, by się uśmiał.
"Niejaki" było tam żartem, synbiotykiem intelektualnym (zabarwionym szacunkiem), czego pancerniki nie czają, i walą z podstawowej artylerii do wróbli.
Piórka lecą :)))
Mam nadzieję, że z kupra wiele Ci nie odpadło, piórkowa.
avatar
Widzisz, Puszczyk, kiedy ja, chce wszystkim dogodzić, to Tobie zgrzyta i mi stosunki wypominasz. Ty, nie rozumiesz, że to się dziś już nie da, oddzielić autora od tekstu. Jesteś tylko tym, co z Ciebie wychodzi, Puszczyk.
avatar
Ty chyba nie zrozumiałeś nic z mojego komentu.
Nie muszę się wszędzie z Tobą zgadzać, aby doceniać niezależność myślenia.
Fakt, wszystkim nie dogodzisz.
Ale zapewniam Cię, że da się oddzielić autora od tekstu.
Problem jest w głowie oddzielającego, a nie w tekście.
avatar
Puszczyk czasami źle wpisze Wydrzyckiego, Arszeniku.
Głąby z klubu nie mylą się nigdy.
Dlatego są głąbami.
avatar
puszczyk napisał:
"Mam nadzieję, że z kupra wiele Ci nie odpadło, piórkowa."

Puszczyk, nawet jedno piórko, nie :D dlatego że:
po pierwsze: mimo wieku moja d. jest jeszcze zgrabna, a nie jak szafa trzydrzwiowa, która przysłania pół świata i jest łatwym celem,

po drugie: musiałby do niej strzelać snajper i to co najmniej z Accuracy International Arctic Warfare z ostrą amunicją. A tu był tylko kapiszon...

I to byłoby na tyle :)


.
avatar
Super :)))
Kocham durnych poprawiaczy.
avatar
"Ładny mi tutaj sir Theodor z rodu Graf von Mann. Grabicz nie daruje ci tej nocy!!!"
avatar
Angela...myślę że nam wszystkim brak dystansu...
avatar
Puszczykowski jest po prostu zbyt dobry dla głąbów.
To jest największy problem, ale głąbów.
Nie puszczykowskiego.
avatar
Jeszcze będziesz leczony, Puszczykowski, heh. Już ja to wiem. Chyba, że zamilkniesz, ale Ty nie zamilkniesz. Najpierw ludowe diagnozy, a potem specjaliści.
© 2010-2016 by Creative Media
×