Przejdź do komentarzyTHE ROOT (SOUND)
Tekst 255 z 255 ze zbioru: A kiedy mi życie dopiecze
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-09-01
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń81

Muzyka:  Franck Dansaert,  `Tribute 11`



THE ROOT 


kto się warszawskim pyłem delektował 

ujeżdżał cycki tramwajowej floty 

wypalał ścieżki do Mirowskiej Hali 

za mostem Getta pozdrawiał wykopy 


ziemne zalążki betonowych klatek 

dla wiejskiej zmiany za `Żelazną Bramą` 

kogo woźnica pozdrawiał jak kumpla 

ściskając rączkę grabą spracowaną 


tego przewrotność podmiejskich orczyków 

głuche kłapanie zużytych siekaczy 

obchodzi tyle co pryszczata zawiść 

bo moich przodków - zrozumcie rodacy! 


Bóg przed wiekami skierował w te strony 

chronił w podróży nie doświadczał głodem 

przycinał pędy uszlachetniał drzewo 

jak Chrystus winem galilejską wodę



  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
każdy twój wiersz zatrzymuje
i zmusza do refleksji
top dobrze...
taka jest poezja
nie czyta się jej jak wczorajszej gazety
avatar
Toś się powyżej, dowiedział :)
Nic nie dowiedział, czyli norma.
Ja nie chcę klasyki, w klasyce, w klasycznym temacie.
Nie czyta się też i nie komentuje nędzy ze "Świata poetów".
"Klasyka" Theodor.
Aż mnie boli.
© 2010-2016 by Creative Media
×