Przejdź do komentarzyBajka o gronostaju i jego przypadkach
Tekst 15 z 16 ze zbioru: wyrwane kartki
Autor
Gatunekpoezja
Formafraszka / limeryk
Data dodania2018-10-31
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1375

Bajka o gronstaju i jego przypadkach


Raz (kto, co?) gronostaj – samiczka czerwona się stała

pod spojrzeniem (kogo, czego?) pewnego samca gronostaja.

(Komu, czemu?) gronostajowi swym futerkiem tak bardzo zadała,

że pragnął poznać (kogo, co?) nie łasiczkę, lecz gronostaja.

Bo z kim (z czym?), jak nie z drugim gronostajem

najlepiej się gawędzi (o kim, o czym?) o gronostaju!

Nawet na haju.

Ach, kochany gronostaju! Kochajmy się wzajem!

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
SUUUUPER! :D

Doskonała lekcja deklinacji ubrana w satyrę :)

Brawo, Luftikusie!
avatar
Kto z kim zbyt często przestaje,
Ten zostaje gronostajem.
avatar
Latać za łasiczką
Jak nietoperz
Może tylko baran
avatar
Baran lata za oasiczką i w temacie syćko.
© 2010-2016 by Creative Media
×