Przejdź do komentarzyCzarny lok Izydory
Tekst 34 z 6 ze zbioru: Pięta Achillesa
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-11-13
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń444

Czarny lok Izydory



Izydorze, autorce „Pisanie wiersza”




Izydora była znakiem, kiedy słowa bladły –

nie pokazuje się od lat. W dłoni ściskam jej niewidzialny lok.

Safony czarny kok.


Na chmurze usiąść jak na baranku i dać się ponieść

ku zielnym wzgórzom, ku burzom i falom oceanów.

Na statek zsiąść i płynąć do dziwnych portów wpół otwartych,

gdzie w koszach śliskie ryby i pomarańcze tak soczyste,

że cieknie po brodzie nieśmiertelny sok.

Do piekieł zajrzeć, serce na ruszcie zrumienić,

w ognistym dymie oczyścić wzrok.


Ściskam Izydory lok.

I słyszę jej szept: dlaczego tak mało ciebie,

dlaczego ciebie tak mało?

A wtedy wiem, że jestem z nią.

A wtedy wiem, że słowa są.


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×