Przejdź do komentarzySkype me - Herbatka z lipą
Tekst 21 z 29 ze zbioru: Bywanie w akapitach
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formaproza
Data dodania2018-11-23
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń104

Nie uwierzysz! Heniutek do mnie wczoraj zadzwonił na messengera i pyta:

- Kochanie, co byś chciała dostać na Mikołajki w prezencie? Właśnie robię listę zakupów, bo do Biedronki się wybieram.

- O, cholerka! - myślę. - A co mu się stało, że taki rozrzutny nagle?!

A głośno zapytałam: - Heniu, czyżby ci stopa życiowa wzrosła na tyle, że zamierzasz zainwestować w naszą znajomość?

Heniutek odrzekł krótko, że tak, bo w kolorowym magazynie wyczytał, że przyjaźń podlewać należy jak kwiat, bo inaczej uschnie. I że, co prawda, polać mi nie może wirtualnie, ale sto lat życzyć naszej komitywie, to i owszem, to on może, zwłaszcza że potencjał jest i środki ma, i mniema, że w potrzeby rynku (znaczy moje) wstrzelić się potrafi, więc pyta czego chcę, by kulą w płot nie trafiać.

Aż zagwizdałam na tę deklarację i słyszę, że u Henia czajnik też gwiżdże, więc mówię mu:

- Heniu, ty idź szybciuchno zalać kawę, coby ci woda w postaci pary, w gwizdek cała nie poszła.

Wykonał moje polecenie, bowiem usłyszałam po chwili,  jak tę wodę leje i łyżeczką o szklankę dzwoni rytmicznie. Później usłyszałam siorbnięcie i … bardzo romantyczne wyznanie, że “szkoda, że nie możesz ze mną… posmakować…” I znowu pyta, na co mam ochotę, na okoliczność jego planowanych inwestycji w Biedronce.

A jako, że jestem dobrze wychowana, to mu odrzekłam, że w tym względzie spuszczam się na niego i na jego zmysł marketingowy, i że wierzę, że sprawi, iż moje życie, od święta, stać się może kolorowe, jak zachodnia prasa. A on, że a propos prasy, to on sobie kiedyś zakupił był…

- Fiu, fiu…! - myślę - Kurek z kasą mu się odkręcił, a ja nic o tym nie wiem?

A on mi, że to prasa… hydrauliczna, bo on bardzo lubi maszyny proste i fascynuje go wpływ  lania wody na ciała stawiające opór.

Zaniemówiłam z wrażenia i swoją herbatę siorbnęłam, wprost z dzióbka czajniczka, niczym żona czterdziestolatka w znanym serialu, kiedy to mąż ją zaskoczył grą na gitarze. A Henio (nomen omen) pyta, czy może chciałabym jakiś instrument muzyczny, bo w Biedronie widział śliczne plastykowe flety proste w dziale artykułów szkolnych - w promocji, bo posezonowa wyprzedaż. A on słyszy jak wygwizduję co i rusz melodyjki, co wskazuje na posiadanie przeze mnie muzycznego talentu.

- Heniutek, talent za talent! Mogę nawet zatańczyć, jak mi zagrasz… Ale powiedz pierwej, skąd masz tyle szmalu, że i prasa, i ten prezent...

A on, że zawsze, gdy bieda do niego zaglądała akurat, to on natychmiast w totolotka wygrywał, bo ma szczęście i jak jestem niegłupia, to od tego szczęścia mam właśnie okazję odciąć kupon i wymienić go na bon towarowy. I że ma taką siłę nabywczą, że mógłby mnie przykryć… czapką, jak tę wspomnianą wcześniej maszynę prostą...

Wyobraziłam sobie (jakbym w tym momencie była jakimś medium), dźwignię... handlu i spłynęły na mnie wątpliwości, czy to Heniutkowe lanie wody, nie jest aby kryptoreklamą lipy.  I nie wiem, czy warto na ten flet prosty, reflektować. A głośno poprosiłam:

- Heniu, ty mi ten prezent, to prześlij najlepiej na konto... mailowe, w formacie jpg…

A teraz to ja lecę do Społem po mineralną, bo czuję, że po tej rozmowie, muszę się napić...

Ahoj!





 

  Spis treści zbioru
Komentarze (7)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ten Heniutek to na nowoczesnych formach kontaktu się zna! Skajpuje, mesendżeruje, a i do tego gest posiada i słuch muzyczny ;)
Znów się uśmiałam :D Gruszko, ustawiasz dzień!
avatar
Gruszko, zaproś Henia na rosół, z wybieganej kurki.
Nie zapomnij wrzucić kawałeczek kapusty włoskiej.
" Z ziemi włoskiej do polskiej. :)Po rosole jest dosyć gorąco, zatem nie przeszkadzaj Heniowi, jak się zacznie rozbierać. No, chyba, że zacznie bokserki zdejmować, to miej chochlę pod ręką... i w czerep!
Jak mu się gruszki zachciewa, to wylij go do biedronki, po Williamsówkę.
avatar
Errata... zamiast wylij, miało być: wyślij. :)
avatar
Agnieszko, bardzo się cieszę, że choc trochę rozbawiłam :)


Teodorze, Sir, a Tobie dziękuję za spora dawkę śmiechu podczas czytania komentarza :)) Juz mi wyobraźnia podpowiada kolejny monolog z inspiracji :))))
avatar
Hej Wy, ci wyżej! A gdzie oceny???

:-)))
avatar
Befano, mnie satysfakcjonują oceny komentarzowe, inne nie muszą być. :)))

Pozdro!
avatar
wolę czytać niż słuchać.
Nie obrażaj się:)
© 2010-2016 by Creative Media
×