Przejdź do komentarzyDziś
Tekst 35 z 49 ze zbioru: Zachód
Autor
Gatunekobyczajowe
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-11-25
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń667

gdzież w dojnej zmianie dobra zmiana?

nawet historia się zmieniła

ktoś inny kiedyś przez płot skakał

i syberyjska teraz zima


w trzeszczącym mrozie nienawiści

„my są Polacy, reszta chłam”

zakrzyknął wódz a akolici

dodają cicho - „forsę nam”


i nie popuszczę, durniów skruszę

dam 500+ i swoim miejsca

nic się nie zmienia, nie polepsza

kiedy dla „dobra” sprzedam dusze

diabłu

stadnie


to może nie żresz ośmiorniczek

mój wodzu, tyś odporny na

żółci wylewy i schabowy

zalegniesz w końcu

tak jak ja


w Jarku odnowy

jarmarkowym.


  Spis treści zbioru
Komentarze (18)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Komentarz do naszej politycznej rzeczywistości bardzo udany, oczywiście widziany z jednej strony, nie zauważający "geniuszu strategicznego" wodza.
avatar
A tak mi się "Pis-nęło" Lilly :)
avatar
W plebs popłynął mocny apel:
"Wsadźcie sobie bolca w... klapę!"
avatar
Świetny wiersz! Brawo, Puszczyku :)

i jeszcze moje PS:

Gdy prosty człowiek "nie kuma czaczy",
to wiarę w "zmianę" - można wybaczyć.
Lecz gdy dyplomów kilka posiada,
a dalej matoł - to jest żenada!


:)
avatar
Do Twojego i gruszkowej (w)PiS -u.

klapa kiedyś spadnie stadnie
Coś się skończy, nic mądrego nie zacznie
biedny to kraj
który pomimo ran
nic nie rozumie z historii własnej
avatar
W każdym społeczeństwie są ludzie podatni na urzeczenie infantylnym bełkotem. W Polsce mamy właśnie epidemię.

Pan doktor już się zbliża,
już wstawia nogę w drzwi.
Pobiegnę po pampersa
w mym ręku krzyżyk tkwi.
O, trwoga niepojęta,
wciąż w snach nawiedza mnie.
Zostawcie trochę miejsca,
pod stołem ukryć się.

W serduszku chowam uraz,
w makówce pusty śmiech.
Pobiegnę do kościoła,
ukoić nerwy snem.
O, szczęście niepojęte,
różaniec zmulił mnie.
Przesuwam w śnie, korale,
nic nie zniechęci mnie.
avatar
Świetna satyra na polską rzeczywistości. A że mało jest o geniuszu, to rzecz oczywista, bowiem geniusz jest i już.
A SKORO lILLY WSPOMNIAŁA O GENIUSZU, TO CHYBA COŚ NAPISZĘ O... GENIUSZU.
avatar
Z "Nowej Księgi Przysłów",II, s.1156:

"Gdy sie puszczyk drze, to diabły radujom",

natomiast Franciszek Fenikowski (1922-1982) dopowiedział w "Gdańskiej szkatułce" (1960):

"Kiedy puszczyk kwili,
to śmierć ani chybi."
avatar
Jeden profesor i pięciu żuli?
Demokracja i szczęście niepojęte.
Niedługo pewnie stanie na placu Piłsudskiego pomnik Łupaszki.
Miejsca trochę jest, a tylu bohaterów do zapomnikowania.
Mało tylko trochę krypt na Wawelu.
avatar
W Ostrołęce jest rondo Łupaszki. Najlepsze byłyby pomniki Półpanka - tego z "Popielca".
avatar
"Jeden profesor i pięciu żuli?"

Tak "puszczyku-historyku" właśnie "żuli". Od 1-22.11.1918 roku to lwowskie Batiary wraz z "profesorami" broniły Lwowa.
Miasta "zawsze wiernego"Rzeczypospolitej.
avatar
A jaki jest efekt tego bohaterstwa?
Polski Lwów?
Taka już nasza natura, czyli klęski podnoszone do rangi cnoty.
Gloria victis, a dla ojczyzny należy żyć, a nie umierać.
avatar
Polski przez 600 lat; na dodatek "przekazany" nie ukradziony.

Miejsca w historii nie da się wymazać, granice natomiast nigdy nie są wieczne ;) [zob. atlasy historyczne świata].
avatar
Jasne.
Pełno kości moich rodaków spoczywa w ziemi pod Smoleńskiem, czy na Dzikich Polach.
Tylko po to tam leżą, abyś dziś oglądała atlasy historyczne?
avatar
Polska rzeczywistość ... ech...
avatar
Tak właśnie wygląda polska historia bez realiów.
Sentymenty na grząskim gruncie beznadziei.
I dlatego zawsze będziemy zbierać po dupie.
avatar
Treść nie do uśmiechu, ale prawdą czasu jest.
Mimo że wersy są nierówne, o dziwo - rytm czytania utrzymałem. Znaczy bez zarzutu.
O bandyckich wyczynach Łupaszki na Pomorzu (l.`45-47) słyszałem jeszcze, w latach wczesnej młodości, od świadków, zwykłych ludzi. Takim samym był, na południu Polski, Ogień. Obaj teraz przez rządzących wychwalani i stawiani za wzór. Historia jednak ich osądzi, to kwestia czasu.
avatar
Bo jak się poezją bawię, to staram się unikać szablonu, a jednocześnie zachować rytm.
Raz wyjdzie lepiej, a raz gorzej.
A co do osądu historii... obyś miał rację.
Ja jestem dużo bardziej sceptyczny.
© 2010-2016 by Creative Media
×