Przejdź do komentarzyOdstrzał dzików, sprawa polska i smutny koniec kaczora Donalda
Tekst 2 z 2 ze zbioru: Pisuary i Poszczalnie
Autor
Gatunekhistoryczne
Formautwór dramatyczny
Data dodania2019-01-10
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń400

Wielka Ameryka `doceniła` Unię,

bo to `kolos` na glinianych nogach.

Przeterminowany cudak wielkiej oligarchii

już tylko w roli stowarzyszenia.


Bilateralnie... niezdarny fajtłapa,

Tuskowy pomysł na wielką kasę.

Sprzeniewierzenie idei Schumana.

Dzisiaj trywializm z węgla i stali.


Pali się wreszcie grunt Donaldowi,

bo przywykł do luksusów życia.

Putin chciał dać część Ukrainy,

ale zabrakło Premierowi obycia.


Ostatni bastion PObratymców lewicy

runie na podobieństwo Jerycha.

Z ziemi włoskiej do polskiej nadchodzi

nieuchronny walec historii.


Czyżby koniec niemieckiego cesarstwa?

Każdy ma dość lewackiej lewatywy.

Przychodzi wrócić do korzeni.

Do wiary, ludzi i jednej ojczyzny.






  Spis treści zbioru
Komentarze (8)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Patriotycznie, ale z tą wiarą nie przesadzaj, po tych wszystkich aferach kościółkowych brzmi nie na miejscu :)
avatar
A ten tytułowy odstrzał dzików, sprawa polska i smutny koniec kaczora Donalda gdzie się podziały?

W tekście mowa o wielkiej Ameryce, UE, Putinie, Ukrainie, o wizji upadku PObratymców lewicy i niemieckiego cesarstwa - i na tym jakby koniec.

Gdzie te dziki, sprawa polska i smutny koniec kaczora?

Przesłanie polityczne wiersza zjadło jego przekaz literacki
avatar
Smutny koniec kaczora Donalda? Rozumiem, że chodzi o Tuska, czyli smutny koniec Tuska? Chodzi o to, że przywykł do luksusów, ale zaraz kończy mu się kadencja w Brukseli, a potem bezrobocie, tak? Żadne tam sny o urzędzie prezydenckim w Polsce, czy nawet śmieszne miejsce w izbie dumania, tak? Tusk z daleka od polityki, tak? Wreszcie szczaw i mirabelki dla Tuska, tak?

Rozumiem te fantazje, ale według mnie, to Tusk ma teraz wielu przyjaciół na świecie, bardzo wielu. Ma trochę odłożonych pieniędzy - może sam powie ile, kiedy wróci. Ja, to myślę, że Tusk może pojechać niekoniecznie do Kalifornii, ale są podobne i tańsze miejsca na świecie. I tam się uwalić pod palmą, czytać książki, oglądać filmy, może pisać pamiętniki? Ja bym tak zrobił, bo po co się pchać, jak cię nie chcą. Na miejscu Tuska bym odpuścił. Szkoda czasu, nie wiadomo ile go jeszcze Tuskowi zostało. Miał wspaniałe życie, pełne przygód, akcji. No, chyba, że on inaczej nie potrafi żyć. Nie wiem tego, ale na jego miejscu bym to wszystko zostawił. To już nie ma sensu.

Nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać, von Knoedel, bo to nie koniec kaczora Donalda będzie smutny. Tak samo, jak nie będzie smutny koniec pani Szydło, która wkrótce znajdzie się europarlamencie z dietą ponad 50 tyś/mc w przeliczeniu na złotówki. Przez kilka lat odłoży co najmniej 2 mln pln. Nawet jak stanie przed TS, to tylko symbolicznie. Pieniędzy jej nie zabiorą. Nie straci nic, bo nigdy nic do stracenia nie miała. Tylko zyska. Tak samo wszystkie Misiewicze, członkowie rad, Terlecki, Kuchciński, Piotrowicz, Ast, itd. Nie będzie żadnych smutnych końców dla tych ludzi, von Knoedel. Smutne końce są przeznaczone dla kogo innego. Obaj wiemy dla kogo. Aby Ci poprawić humor, zaliczę tam siebie samego i zaproponuję
avatar
i zaproponuję tytuł, który bardziej zbliżyłby nas wszystkich do prawdy:

Odstrzał odmieńców, sprawa nasza i klęska Donalda, czyli smutny koniec Legiona i spółki.

To nie Tusk poniesie klęskę, von Knoedel. Nie Schetyna, nie PO, nikt znany. Smutny koniec jest anonimowy.
avatar
faktycznie, pisuar
avatar
Wszystko to jest smutne, zwłaszcza zaś odstrzał
Bogu ducha winnych dzików. Kto inny winny, kogoś innego odstrzelili...
avatar
A ja, proponuję odstrzał polityków (oczywiście w wyborach), i mam na myśli wszystkie te ścierwa, od grzesia począwszy na jarku kończąc, czy nie widzicie co oni z nami robią...
avatar
Gorzkie te przemyślenia. I odnoszę wrażenie, że nieprędko będzie lepiej. O ile będzie.
© 2010-2016 by Creative Media
×