Przejdź do komentarzyRosyjskie anegdoty o wielkich Wielkich /8
Tekst 106 z 240 ze zbioru: Tłumaczenia na nasze
Autor
Gatunekobyczajowe
Formaproza
Data dodania2019-03-01
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń274

*Dola nie do pozazdroszczenia*



Jeden ze znajomych wybitnego polskiego kompozytora Karola Szymanowskiego *) zwrócił się kiedyś doń z pytaniem:


- Drogi Maestro, nie wydaje się panu nudnym przez całe życie nic nie robić, tylko tworzyć?


- Ano jakby trochę tak, - zgodził się artysta, - ale jeszcze gorzej jest chyba, kiedy nic nie robisz i tylko słuchasz tego, co ja skomponuję!


...............................................


*) Karol Szymanowski (1882 - 1937)




*Muzyczny cud*



Wielki dyrygent brytyjski Leopold Stokowski *) powiedział po jednym ze swoich koncertów z obcą orkiestrą:


- Ci muzykanci sprawili cud: dzieło, w nieśmiertelność którego do dzisiaj wierzyłem, zniszczyli w niecałe półtorej godziny!


................................................


*) Leopold Stokowski (1882 - 1977)




*Sztuka wymaga ofiar*



Często bywając w Paryżu, ten sam Stokowski lubił zaglądać do maleńkiej restauracyjki, gospodarz której karmił dyrygenta smacznymi wyszukanymi, choć niedrogimi daniami. Kiedyś o to go nawet zapytał:


- Czym zawdzięczam tę pana niezwykłą grzeczność? Przecież ja nie jestem biedny.


- Bo bardzo kocham muzykę, - odparł właściciel, - i dla niej jestem gotów pójść na wszelkie ofiary.


Kiedy koncertmistrz wychodził już na ulicę, raptem w pobliskim oknie zauważył tabliczkę: *Codzienne śniadania, obiady i kolacje przy jednym stole ze Stokowskim*.










  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dzięki Emilio, chętnie poczytam Twoje anegdoty.
avatar
Też czytam z ciekawością
avatar
Celna uwaga Szymanowskiego! Chociaż z drugiej strony słuchanie jego muzyki to też całkiem pozytywna opcja. ;)
© 2010-2016 by Creative Media
×