Przejdź do komentarzyreportaż z dzieciństwa
Tekst 51 z 58 ze zbioru: kości zostały rzucone
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2019-03-23
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń268

nikt się nie spodziewał że

niedoszły malarz

pochodzenia austriackiego

na blejtram

naciągnie pożogę

i Apokalipsa św.Jana

stanie się faktem


domy

potrafią podróżować

nie ruszając się z miejsca

a wysiedlone ich dusze

przebiegają mi przez sen


prusaki

i karaluchy


jak wytępić mam

senne majaki

skoro pod starą jabłonią

zakopana porcelana

jeszcze pachnie

pożegnalnym obiadem


  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Świetny, bardzo obrazowy wiersz.
Tyle się w nim dzieje, tyle odniesień.
avatar
Lilly dziękuję.
avatar
domy potrafią podróżować
nie ruszając się z miejsca
a wysiedlone ich dusze
przebiegają mi przez sen

(cytuję z pamięci)

Każdy nasz polski dom - to dom posadowiony na zbiorowych mogiłach (patrz nagłówek poetyckiego cyklu). Pytanie: jak długo - przez ile pokoleń?! - możesz żyć w nieodżałowanej pamięci i wiecznej nierozliczonej żałobie??

Skąd ten codzienny alkoholizm i cyklicznie powracający jak zły sen psychiatryk w naszych rodzinach?

Nie oczekujmy od pokaleczonego, pozostawionego sobie samemu narodu, balansującego na zwodnej życia linie, by grał przy tym jeszcze na ukulele
avatar
Jeśli taki jest przez całe pokolenia powielany nasz reportaż z dzieciństwa (patrz tytuł wiersza), to nic tylko pakować się za Atlantyk
avatar
pod starą jabłonią
zakopana porcelana
wciąż pachnie
pożegnalnym obiadem
© 2010-2016 by Creative Media
×