Przejdź do komentarzyLEŚNA LITURGIA
Tekst 255 z 255 ze zbioru: A kiedy mi życie dopiecze
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2019-03-29
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń259


Muzyka:  Oleg Bayev,  `Goodby Bluebird`



LEŚNA LITURGIA 


tyle ołtarzy zachwyca sklepienie 

w gąszczu filarów wypatruję światła 

chłodzi litanią wartki modlitewnik 

msza się odprawia niepotrzebny kapłan 


słońce jak hostia nadstawiam zmęczenie 

nawet okruszka strawy nie uronić 

dzięcioł kołatką dębową przygrywa 

mięknę i we mnie nadszarpnięte szpony 


Bóg się naturą rozsiadł a ja w Bogu 

czuję symbiozy podmuch wśród szrapneli 

z diabelskich rogów sztuczek hokus-pokus 

żarna wirują w duszy grzech się mieli




  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Uważam, że liturgia powinna być stosowana wszędzie.
Ustawowo!!!
avatar
Kasta duchownych wykształciła się w wiekach ciemnych, kiedy wszędzie na Ziemi lud był na okrągło niekumaty, niepisaty, niecytaty.

Dzisiaj nas

chłodzi litanią wartki modlitewnik
msza się /sama/ odprawia niepotrzebny kapłan
i wschodzi słońce jak okrągła hostia

/cytuję z pamięci/
© 2010-2016 by Creative Media
×