Przejdź do komentarzypoparzeni miłością
Tekst 96 z 110 ze zbioru: dziwowisko
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2019-08-05
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń189

kochanie

czy ty jeszcze pamiętasz

jak z wiankiem na głowie

wypełniałaś przestrzeń

leżąc na łące


nasyceni zapachem ziół

uwolniliśmy

z mgielnych obłoków

witraże

świątyni praktyk seksualnych


wypalanie trawy

to haniebny proceder

co czerni

nasze dusze

  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Piękny, bardzo subtelny limeryk.
avatar
Z przyjemnością przeczytałam ten smakowity erotyk :) Pozdrawiam :)
avatar
Bardzo to miłe, że moje sugestie zostały uwzględnione :)))
avatar
Dziękuję za komentarze-sugestie, pozdrawiam.
avatar
mikesz111,
ostatnio dość często fantazjujesz, subtelnie z gracją, najbardziej podoba mi się fragment o wypalaniu - piękność nagiej kobiety tak brutalnie wypłoszona z krzaków - to jest niedopuszczalne!
:)))
:D
pozdrawiam
avatar
...to jest niedopuszczalne-bezsprzecznie! tsmat, dziękuję za ślad.
© 2010-2016 by Creative Media
×