Przejdź do komentarzyfrancuska choroba
Tekst 12 z 58 ze zbioru: jarmarczne
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2019-08-18
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń248

Alfonsa Felka z osady Doba

dopadła kiedyś brzydka choroba.

Zwana też bywa francuską,

(choć dorwał ją z babą ruską).

Dzisiaj już po nim tylko żałoba.


PS - Doba – osada w Polsce położona w województwie warmińsko-mazurskim, w powiecie giżyckim, w gminie Giżycko


  Spis treści zbioru
Komentarze (23)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Baba pruska
(Giżycko nie leży na Rusi),
Chora z francuska
Zarażać durnych musi.
avatar
Ruska baba na wczasach w Giżycku
wabiła chłopów rzeźbą swych cycków.
Felka to także skusiło
(aby przygodę mieć miłą)
- ta uraczyła go chorą piczką.
avatar
Pruska baba na wczasach w Doniecku
Siedziała sobie na przypiecku.
Wpadły do chaty
Jakieś sołdaty,
Baba witała ich solą po radziecku :)
avatar
Ruska dziewucha, co mieszka w Doniecku
chętnie się dzieli tym, co ma pod kiecką.
Sołdatów wokół niej kupę
(w kolejce tu po jej pupę).
Ma ją pokaźną - no, taką radziecką.
avatar
Pruska babeczka
Gruba jak beczka
"Kocha" zdradziecka
Każdego: czy on z Wąchocka,
Czy też z Doniecka :)
avatar
Felek miał burdel znany w Wąchocku,
tam się kochały (przeważnie nocką)
dziewuchy z różnych krajów
(według swych obyczajów).
Felek korzystał z nich też "na boczku"
avatar
Francuska choroba -
Wieś to Doba
Czy Kordoba -
Jak żałoba -
Cie, choroba!

/Dla tych, kto tego nie pamięta: - Cie, choroba! - to zestaw powitalny wykopaliskowego sołtysa Kierdziołka/
avatar
Sołtys Kierdziołek w mieście Kordoba,
powiedział słynne (wi)"cie choroba".
Tubylcy nie zrozumieli
- no i aż pobić go chcieli.
Jerzy Ofierski musiał się chować.
.
PS - Jerzy Ofierski to właśnie twórca postaci sołtysa Kierdziołka
avatar
Pruska baba w gościnie w Kordobie
Nieźle zabałaganiła: golnęła sobie,
Wypięła cycki
I bez spódniczki
Oraz fig - biegała w skąpej garderobie :)
avatar
Sołtys Kierdziołek w Kordobie
Ujrzał babę pruską na grobie
Śpiącą niewinnie,
Wręcz dziecinnie.
- Cóż to za anioł! - pomyślał sobie.
avatar
Baba pruska bywała w Kordobie
- przygruchała tam kochanka sobie -
Uciekał od niej czym prędzej,
gdy jej zabrakło pieniędzy
- zaś sam wygląd nie służył ozdobie.
avatar
Babeczka z miasteczka Giżycka,
Znana wszystkim wygodnicka,
Lubiła kapelusze,
Mówiła: - Nic nie muszę!
A znała się tylko na frytkach.
avatar
Felek, ratownik wodny z Giżycka,
chciał wśród panien renomę uzyskać.
Opalona na brąz klata
- wolny facet .. wolna chata -
Słabe szanse, kiedy ... goryl z pyska.
avatar
Z bliska goryl z pyska,
Małpa z charakteru -
Ratownik z Trzciniska
Jednak jest u sterów:
Rządzi gościu wszystkim,
Niezłą ma kasiorikę,
Razem z gorylęty
Jeździ na Minorkę.
avatar
Francuską chorobę
Wlecze on po świecie,
Płacze baba pruska,
Płacze słabe dziecię.
avatar
Ratownik medyczny w Trzcinisku,
oberwał dziś tęgo po pysku.
Od chorej kobiety,
którą to (niestety)
zbyt mocno przytulał w uścisku.
avatar
Dostał po pysku na alfonsowisku
Za wszystko, co zbroił w Wyrzysku.
Teraz siedzi jak niepyszny,
Gryzie precel dosyć pyszny.
Pójdą plotki o tym w środowisku.
avatar
Alfonsina Ferdek w Wyrzysku,
to były duchowny (i biskup).
Kiedyś opływał w dostatki
(dziś w portkach ma same łatki).
Tak nisko upadło chłopisko.
avatar
Upadło nisko dawne panisko,
Bo zawsze to było małpisko.
Z chaty w Dobie
Strzelasz sobie,
Lecz kule Bogu nosi Mistrzuś.
avatar
Felek zamieszkał w niewielkiej Dobie
- nikt tu go nie zna, więc będzie sobie
używał życia na zapas;
tak myślał, odwieczny gapa ...
Teściowa z żoną - naszły go obie.
avatar
Francuska choroba
We Francji nieznana,
U nas od rana do rana
W łóżkach trenowana
Od Mazur po "Teatr Kana".
avatar
Teściowa z żoną w wiosce Dobie
Naszły obie jak huragan sobie.
Chłopek-bidula,
Taki spryciula,
Zsikał ze strachu w spodnie.
avatar
Felek wczasował gdzieś na Mazurach
- portfel cieniutki, szpan i kultura -
Poderwać chciał "cycblondynę"
(miał przy tym zbyt pewną minę)
- ta go wyczuła (fest awantura) ..
© 2010-2016 by Creative Media
×