Przejdź do komentarzyPo ostatni stopień
Tekst 85 z 83 ze zbioru: Liryki rzucone na porywisty wiatr
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2019-09-01
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń154

Kamienne schody nie drżą jak ręce

Kiedy do słońca wzdycha serce

Z obawą że poparzy promień

I że pomimo nieprzytomnie

Do światła lgnie i pragnie ciepła

Które się sączy z okna nieba



Kamienne schody pietrzą stopnie

Trwale stabilnie niepochopnie

Niczym megalit wrosły w pejzaż

Ten za ich sprawą zastygł stężał

Czas się zatrzymał nagle w kadrze

I tylko serce pędzi z wiatrem


W drzewny światłocień w tętno życia

Na oślep z pasją w blask na szczycie




  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×