Przejdź do komentarzyDostawny
Tekst 98 z 121 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2020-01-02
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń202

piękniusi wierszyk na nowy rok 


udaję, że to ten sam pokój 

nie obudziłem się w cudzej 

średnio świeżej skórze 


chyba powinienem czuć się jak mały 

bin Laden, któremu właśnie 

skończyły się fajerwerki 


albo zgred próbujący rozchodzić zawał 


ewentualnie - jak wielki nawiedzacz 

demon bez określonej specjalizacji 

ktoś zrywający się z koszmarnego snu 

w kilku łóżkach jednocześnie 


nawet memy już nie te, co kiedyś 

moja twarz z doprawionym uśmiechem 

małpio wykrzywiona 

poniewiera się na łączach, kursuje od 

jednego kompa do drugiego: 

to ja in the corner, to ja in the spot 

to ja na koncercie reaktywowanego R.E.M. 


to moja porzucona wiara, niewyartykułowana 

potrzeba. by przessać. przestać. przemilczeć 

(przelizać się?) 


to zatruty Florek mówiący z uśmiechem 

z wnętrza kartki, lapka, smartfona 

czy na czym to czytasz: 

`spróbuj pisma automatycznego. 

może ci się spodoba?` 


aha - już nie lubię piosenki 

którą sparafrazowałem 

ile lat można jej słuchać? 


świętej pamięci mama miała ją 

ustawioną jako dzwonek w komórce 


oh no, i`ve said too much

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×