Przejdź do komentarzyAlchemik
Tekst 64 z 65 ze zbioru: Tajemnice Życia
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2020-03-09
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń180

Błyski rozbrzmiewają echem.

Oślepiają tak, że dostaję dreszczyk.

Głosy pozostają tak blisko mnie.

Kolejny dzień, kolejna wojna

Przeciwko mnie i światu.

Kiedy cała chwała zamienia się w pogardę.

Ciało rozdziera się kawałek po kawałku.

Komu można zaufać,

Gdy wszystko, czego dotkniesz

Zamienia się w złoto.

Gdzie mogę swobodnie oddychać?

Gdzie mogę spokojnie pójść?

Nigdy nie byłem tak samotny.

Ta fortuna pochłania mnie w całości.

Marzyłem o szczytach gór,

By wszyscy zobaczyli znak

Niczym gwiazda jaśniejąca na niebie,

Lecz wzbiłem się zbyt wysoko

I nie potrafię znaleźć drogi w dół.

Próbuję walczyć za dnia i nocy,

Gdy cały świat jest w mojej kieszeni.

Jestem tym przerażony,

Zaniepokojony dziurą głęboko w mojej duszy.


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×