Przejdź do komentarzyO prezesie NBP
Tekst 77 z 91 ze zbioru: Nieustanne kontynuacje
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2020-03-20
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń355

O prezesie NBP


Powiedział prezes w mieście nad Sanem:

zasoby banku są nierzebrane,

a gdy rodaków masy

znów zażądają kasy,

banknoty będą dodrukowane.

  Spis treści zbioru
Komentarze (7)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
No niestety, chyba tak to się skończy i już drugi raz w życiu zostanę milionerem.
avatar
Będzie powtórka? Pamiętam, jak po roku (styczeń do poprzedniego stycznia) zarabiałem jedenaście razy więcej... a ceny podskoczyły średnio piętnaście razy.
avatar
Marianie i Hardy, bardzo dziękuję. No i znowu rzeczywiście mamy szansę być milionerami. Ale dobra zmiana potrafi wszystko. Dopiero teraz zauważyłem, że uciekło mi "p"(nierzebrane).
avatar
Pieniądze dodrukowane
Przykleisz se na ścianę
W formie tapety,
Polaku. Niestety :(
avatar
Dziwię się Panów krótkowzroczności i bardzo słabego rozeznania w sztuce ekonomii, ale jak zdroworozsądkowe myślenie blokowane jest przez zaślepioną nienawiść i jakiś obłęd zmian na "lepsze", to tak się niestety dzieje. A szkoda, bo myślenie nic nie kosztuje, a może okazać się bardzo pożyteczne w ferowaniu wyroków.
Otóż nie nastąpi żadna inflacja i czas dla "milionerów", a dodrukowanie pieniędzy nie wiąże się w ich wymianą, a jest zabiegiem dosyć powszechnym w czasach rozmaitych kryzysów i niekoniecznie niebezpiecznym dla finansów państwa. Co innego było za czasów Waszych komunistycznych idoli, Gomułki, czy Gierka, za których masowo pożyczano pieniądze z zagranicy, zamiast zająć się gospodarką. Pożyczanie pieniędzy od innych państw, to też zabieg dosyć powszechny w naszych czasach, ale pod warunkiem, że gospodarka jest ustawiona prawidłowo. Przed pandemią była ustawiona prawidłowo i jeżeli zaraza popuści, to ruszy znowu koło zamachowe gospodarki i za dwa lata wrócimy do sytuacji wyjściowej sprzed kryzysu. Za czasów Waszych towarzyszy mało, że nie było żadnej gospodarki, to jeszcze notable polityczni i ich powinowaci, okradali Polskę i łoili, jak starą kurtyzaną z Placu Pigalle.
avatar
Jeszcze do niedawna nastąpił ostatni akord komunistycznych złodziei i ludzi z nimi związanych w tzw. aferze FOZZ. W praktyce działalność FOZZ doprowadziła do jednej z największych w historii III RP defraudacji środków publicznych oraz kilkunastoletniego procesu sądowego. Do końca 2014 FOZZ funkcjonował jako instytucja „w likwidacji”, której utrzymanie kosztowało ok. 1 mln zł rocznie.

Poczytajcie, jakie spustoszenia w silnych gospodarkach niemieckiej i amerykańskiej spowodowała pandemia. Czyżby i tam szykowała się inflacja? haha
Polska i tak wychodzi z europejskich statystyk obronną ręką. A dlaczego? To proste. Gospodarka była na niezłym poziomie. Polska, jako jedno z nielicznych państw miała dodatni bilans ekonomiczny, ale z pewnością w to nie uwierzycie, bo nagle jest trudno przechrzcić się w człowieka myślącego kategoriami... mój kraj, moja ojczyzna. Antypisowska kawalkada trwa dalej, a Wy wybierajcie Czaskowskiego, któremu nawet jedna zaplanowana akcja gospodarcza w Warszawie nie wyszła. Wręcz odwrotnie. Pogrążył wiele spraw w głębokim kryzysie, a teraz udaje kandydata na Prezydenta RP, który otworzy parasol ochronny nad Polakami haha Od śmiechu dostałem zajadów hehe
avatar
Ciekawe i niezwykle oryginalne spostrzeżenia> Kradzieże, oszustwa i malwersacje miały miejsce jedynie w czasach PRL. No może też trochę za rządów PO i PSL. Teraz bowiem jest to tylko dobra zmiana, bo drobnych złodziejaszków zastąpili giganci.
© 2010-2016 by Creative Media
×