Przejdź do komentarzyŚwiat Mikołaja
Tekst 143 z 138 ze zbioru: kapelutnik
Autor
Gatunekobyczajowe
Formaproza
Data dodania2020-03-26
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń40

Pewnego razu przyszedł do mnie chomik i rozwinąwszy w łapkach jakiś dekret, zapodał mi dosyć donośnym, jak na chomika głosikiem, jego treść...

- Z rozkazu króla, Pieczarki Orzecha Włoskiego Pierwszego, obwieszcza się.

Nie zażyć już więcej wódki. Ani kapelusza halucygennego. Nie dłubać w nosie, chyba że będą ku temu niebylejakie powody. A piwa pić tylko tyle, co nic.

Zabrania się. Ścigać smoka po zmroku, żyć w chłodzie, udawać ptaka i grzebać patykiem tam, gdzie rozsądni ludzie mają zwyczaj wrzucać karty wyborcze.

Chomik ukłonił się. Coś tam jeszcze dorzucił od siebie i oddalił się.

Cóż - pomyślałem. - Trzeba się będzie zamknąć w domu.


Historię tę dedykuję wszystkim tym, którzy siedzą w domu. I nie wiedzą dlaczego tak ma być.

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×