Przejdź do komentarzyZAMEK WULZBURG 39
Autor
Gatunekhistoryczne
Formaproza
Data dodania2020-07-02
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń76

Wśród tych nowych internowanych spotkaliśmy także inne jeszcze typy: jednego petrulowca*), dwóch młodych chłopaków, którzy uciekli przed kolektywizacją, kilku białych emigrantów. Byli wszak też tacy, którzy szczerze z nami sympatyzowali i chętnie starali się nam pomóc. Jednym z tych ostatnich był Aronowicz, który walczył na barykadach Madrytu**) i świetnie znał kilka języków. To właśnie on kilka razy służył nam jako tłumacz i to w najważniejszych momentach. Tak w ogóle była to bardzo kolorowa publika, i nasze partyjne biuro musiało zejść do głębokiego podziemia, żeby się przed nią jeszcze bardziej zakonspirować. Tym bardziej, że doszły nas niepokojące słuchy, że właśnie z tej ostatniej grupy Niemcy zaczęli werbować sobie kolejnych informatorów, i już to wiedzieliśmy, że bankier i petrulowiec zostali donosicielami Weifela.


Po kilku dniach tym Żydom, którzy przybyli  w ostatnim transporcie, kazano przyczepić do pleców żółte gwiazdy z napisem *Jude*. Wszyscy nasi marynarze od razu zrozumieli kolejną próbę *Mannerheima* podzielenia obozu i jego wilcze podchody, by zagrać na najniższych pobudkach antysemickich, lecz takie zagrywki były dla nas całkiem obce. Rano, po apelu i po przeliczeniu obecnych, demonstracyjnie jak zawsze spacerujemy razem z napiętnowanymi Żydami, rozmawiamy z nimi przyjaźnie, wspieramy tych najsłabszych w chodzeniu, odprowadzamy do celi. Obserwuje to jak zawsze szczerzący swoje zęby gestapowiec, i po jego złych oczach widać, że ta jego kolejna prowokacja znowu mu się nie udała. Już niebawem wszystkie te gwiazdy i napisy z pleców naszych przyjaciół jak gdyby nigdy nic gdzieś zniknęły. Hitlerowcy do tego pomysłu już nigdy więcej nie wrócili.


......................................................................................................................................................................



Wyżywienie w obozie nieco się poprawiło, gdyż internowani, którzy wychodzili do roboty do miasta, nawiązali tam bardzo różne znajomości i z sukcesem zamieniali zrobione przez siebie w obozie zabawki, szachy, cygarniczki, szkatułki itp. na artykuły spożywcze - przede wszystkim na chleb i ziemniaki. Przez bramę w drodze powrotnej przenosili z fabryk i tartaków odpowiednie *materiały* - odpady drewna buka, dębu, czasami nawet orzecha. Unterzy patrzyli na to przez palce i zwykle niczego nam nie odbierali tym bardziej, że sami dostawali od nas najpiękniejsze *prezenty*, którymi potem zapewne obdarowywali z kolei swoich znajomych i rodziny. Matki chętnie kupowały dla swoich dzieciaków nasze zabawne rzeźbione pieski, drewniane stateczki, różne rosyjskie skaczące zabaweczki. Dawały nam za to brukiew, chleb, czasami papierosa. Wszystko to działo się skrycie, nieoficjalnie. Kiedy w celach przeprowadzano kolejne rutynowe przeszukania, jeżeli Niemcy znaleźli jakieś narzędzia, natychmiast je rekwirowali. Szybko zresztą nauczyliśmy się wszystko skutecznie chować tak, by owca była syta - i wilk cały.



...........................................................


*) petrulowiec - zwolennik Symona Petruli, który w latach 1919-1926 był prezydentem (od 1921 r. na uchodźctwie w Paryżu) Ukraińskiej Republiki Ludowej;


**) walczył na barykadach w Madrycie - mowa o wojnie domowej w Hiszpanii 1936-1939

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Mała poprawka literówki w zapisie nazwiska - powinno być: Szymon Petlura.
avatar
Siemion Petlura, Symon Petlura i Szymon Petlura - to, oczywiście, jedna i ta sama osoba.

Dlaczego tak jest, że w polskiej świadomości narodowej jeden człowiek ma kilka różnych imion i nazwisk??

Dlatego, że nasi tłumacze w bardzo dowolny sposób "tłumaczą", przy okazji POLONIZUJĄC, gdzie się tylko da, obce nazwy??

Nie Andrzej Rublow - a Andriej Rubliow, nie Sergiej Rachmaninow, a Siergiej Rachmaninow, nie Dymitr Szostakowicz, a Dmitrij Szostakowić, nie Katarzyna a Jekatierina itd., itd., itd.
avatar
Emilio, zapisałaś z zamienionymi literami: petRuLowiec (zamiast petLuRowiec) oraz PeTRuLa (zamiast PetLuRa)). Tzw. "czeski błąd ". O formach polonizacji obcych nazwisk nie wypowiadam się ;)
© 2010-2016 by Creative Media
×