Przejdź do komentarzyDokąd zmierzam
Tekst 5 z 20 ze zbioru: Promile we krwi
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2010-12-28
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2112


Zatrzymałem się w polu

Pośród błota i dżdżu

Wodząc podwójnym wzrokiem

W bezkresach


Daleko daleko

Milcząc śpieszą gdzieś ludzie

Na siebie nie patrząc

Wzajem siebie nie słysząc


Nad moją głową

Gromadzą się klątwy

Zamknięte w gradowe chmury

Ludzkich krzywd


Blisko blisko

Spieszą gdzieś ludzie

Roztrącając łokciami

Ztłamszone wraki

Na siebie nie patrząc

Wzajem siebie nie słysząc


Chmury rzucają cień

W dali ciemnieje krzyż

Krzyż łzami krzyczący


A wokół

Rozbłyska blado

Iskra błękitna przydymiona

Światło słabe mdlejące

Przesłaniane żałobnym tłumem

Złączonym klekotem trumien


Bez światła

Zmierzam w otchłań

Na spotkanie znajomych cieni

Dołączam do konduktu

Przepitych zatraconych dusz

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Brrr...aż się robi zimno.Skąd w tobie tak różne nastroje i klimaty?Piszesz-dla mnie-świetnie.Chyba jesteś bardzo odważny poruszając ten stary temat w taki sposób.Brawo!!!
avatar
Wiersz doceniam, ale krytykuję obrzydliwego byka w czwartej zwrotce (ma być: stłamszone!)
avatar
Byka wcześniej nie zauważyłem!!
Dzięki za zwrócenie uwagi.
© 2010-2016 by Creative Media
×