Autor | |
Gatunek | biografia / pamiętnik |
Forma | proza |
Data dodania | 2021-01-01 |
Poprawność językowa | - brak ocen - |
Poziom literacki | - brak ocen - |
Wyświetleń | 1358 |

Od paru lat nie kupuję kartkowych kalendarzy, bo spełniło się moje marzenie ucieczki od pośpiechu.
Za dużo tego było, jedynie czasem jak krasnal Hałabała zatęsknię za czyimś telefonem oraz ptasim śpiewem kosów, które – nie wiedzieć czemu – opuściły zimową porą Ogród Żupny, gdy jeszcze kilkanaście lat temu od godziny drugiej w nocy do samego świtu tak przepięknie oraz kryształowo śpiewały.
A na Portalach? Normalnie, bowiem od pierwszych godzin Nowego – 2021 – Roku pojawiła się niezdarto natrętna niby zapach gorącej smoły - gapa, znaczy wrona i zaraz swoje: ja-ja-ja [kra-kra-kra]. My-my-my [gry-gry-gry]. Nas-my-nam [tram-sram-tam] etc. etc.
Zamiast opisanych wyżej odgłosów, wolę już te fajerwerki, natomiast dzień urodzin „warsiaśkiego szambolana” obchodzi mnie tyle samo, co spływająca do królowej polskich rzek… jego „kupa” :]
"Ja - ja - ja; my - my - my-sryyy!!!..."
Szybko nawet poszło; nawet nie trzeba było uruchamiać palca w gardle :-D
P.S. Przepraszam "autorko", ale nie mając widocznie własnego ciekawego wewnętrznego życia, to - aż do zdechu - spamujesz ten nieszczęsny Portal.
Dobrze, że kiedyś na skutek mojej interwencji, ograniczono ilość wklejanych tekstów po dwa na dobę. Oj byłoby teraz, było... Bo już obecnie mamy a to o kupaniu, a to ślimaczków - uczciwszy uszy oraz oczy - pierdoleniu (się)...
Serdecznie :)
Radzę zatem "recenzenctwu" słowami niejakiego "Legiona" i kradziei pomidorów z jadłodzielni: "A [...] wam w de..", więc "kupta se flaszkę i jebnijta sie w czaszkę", bo na nic innego nie zasługujecie bezorzęskowe pierwotniactwo...
:-D
Serdecznie :-)