Przejdź do komentarzybiegnij Zdybie
Tekst 39 z 45 ze zbioru: samotność
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2021-02-20
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń70

pół litra pół człowiek 

wpuszczony nektar w krwioobieg 

zaśpiewane wszechczasów hity 

obojętność w oczach prostytutki 


okno patrzy za nim czarnobiały ekran 

zbyt nudno by przyzwyczaić psychikę 


stały szary w białe pasy 

zebra na asfalcie 

pasą się przechodnie by ciągle iść 


bure drzewa jakże straszne 

kikuty wystrugane w niebo 

na nich sztywny pal Azji 

za drzewami czarnoziemie 


za drzwiami niespokojnie u sąsiadów 

to są dziady siebie warci 


oddam siebie w ciepłe dłonie 

za opiekę będę dobrym do znudzenia 


zapamiętaj moje smutne oczy 

wpatrzone w dal bez uśmiechu 

nie widzą utraconego tego co przepadło 


biegnę za Zdybem by uciec 

przed samym sobą przed chwilą 

by umarł we mnie ból

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×