Przejdź do komentarzyLubisz kwiaty? Idź do lasu. W kwietniu mnóstwo w nich geofitów
Tekst 122 z 127 ze zbioru: Co w przyrodzie piszczy
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaproza
Data dodania2021-04-13
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń94

Lubisz kwiaty? Idź do lasu. W kwietniu mnóstwo w nich geofitów



 


U stóp bezlistnych jeszcze drzew zaczyna kwitnąć ogromna ilość kolorowych kwiatów. Te wczesnowiosenne roślinki, zwane geofitami, kwitną wszystkie naraz, i to w wielkim pośpiechu. Dlaczego? Ano dlatego, że chcą zdążyć przed rozwojem liści na drzewach, gdyż one odetną im niebawem dopływ życiodajnego światła, silnego wiosennego słońca.

Kwiaty geofitów są duże i barwne, a dlatego między innymi, by przywabiać nieliczne jeszcze o tej porze roku owady, które są im niezbędne do zapylenia.

Wczesnowiesenne kwiaty, choć są bardzo delikatne, są piękne. Kolorowe, radosne. Napotkane w lesie zawsze fotografuję. Mam już ich bardzo dużo w kilku albumach. Oto niektóre z nich:



 


Rannik zimowy w ulewnym deszczu wygląda jakby był pokryty lodem. Zaś Mniszek pospolity swym kształtem przypomina słoneczko. Później zamieni się w dmuchawca i jego owoce poszybują z wiatrem hen, hen, wysoko i daleko w świat.



 


Jaskier w strugach deszczu wygląda tak, jakby się uśmiechał. Lubi wodę przecież. Krokusy zadziwiają swoimi ogromnymi i kształtnymi kielichami. Podbiał natomiast spotyka się niemalże na każdym kroku. Jest go najwięcej chyba w każdym lesie.



 


Zachwyciłam się żółtą pierwiosnką. Pięknie wyglądała ozdobiona kropelkami rosy niczym brylancikami. Podobnie żółty zawilec, choć ma tylko pojedyncze kwiatuszki i o wiele mniejsze.



 


Zaś jasnota różowa swoimi niezwykle pięknymi kwiatuszkami i zapachem wabi nie tylko owady, mnie także.



 


Sasanka obok fiołków nastawiła się na odbiór, i poruszając się kokieteryjnie na wietrze, wabi owady w wiadomym celu.

Wszystkie geofity wyglądają niezwykle pięknie pośród swoich ogromnych kuzynów — drzew. Na szczęście dla nich one powoli reagują na wiosnę. W rozwoju mają więc możliwość wieźć prym w kwietniowym lesie. A mając słońca pod dostatkiem, rosną, kwitną, pachną, radując oczy, nozdrza... i serce.




Szkoda, że nie można powiększać obrazów na Publixo tak jak na innych portalach. Zdjęcia makro są tak cudowne, wręcz magiczne. Pokazują zupełnie inne oblicze przyrody (i nie tylko przyrody), jej niezwykłość, piękno, tajemniczość, co gołym okiem bardzo trudno zobaczyć, albo w ogóle zobaczyć nie można.



  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ta żółć po prostu mnie powala.
avatar
A wiesz, Janko, też lubię żółć w przyrodzie... Wszystkie odcienie od żółci do rubinowej czerwieni. Ale także biel, błękit, soczystą zieleń. :)
avatar
Kolor żółty pięknie gra z fioletowym. Kiedy w 1969-1970 roku modne stały się wąskie spodnie sztruksowe, w Warszawie na Bazarze Różyckiego kupiłem właśnie takie spodnie w jaskrawym, żółtym kolorze oraz też jaskrawą, fioletową koszulę (barwy podobne jak na najniższym, prawym zdjęciu), to w Sieradzu biegały za mną tłumy dzieciaków, a moi przełożeni znacząco stukali się w czoło. A niektórzy nawet sugerowali, bym włosy ufarbował sobie na zielono.
avatar
To widzę, Janko, że przecierałeś szlaki modowe. Miałam podobnie, zwłaszcza ze spódniczkami mini. I nie dzieciaki, a stare dewotki dawały mi popalić. :D
avatar
Tyle piękna w naszym mieście!
Nie widziałeś tego jeszcze!
Popatrz! O, popatrz!

/Anna Jantar 1974/
avatar
Pamiętam, pamiętam, Emilio. Nieraz nawet sobie tę piosenkę podśpiewuję, maszerując po lesie. :)
© 2010-2016 by Creative Media
×