Przejdź do komentarzyNikołaj Alieksiejewić Niekrasow. Wiersze wybrane /37
Tekst 51 z 88 ze zbioru: Tłumaczenia na wasze
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2021-06-13
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń143

Rzucił żem się jak wściekły na te bestie z tasakiem*) -

I Bóg strzegł, żem przy tym mordy nie rozdarł!

Siedzę cudem cicho jak trusia, modląc się o siły... na szczęście

Dzień już się kończył, i do wieczora

Gorączka na świecie nieco zelżała: zżalił się

Nad nami-sierotami Pan na niebiosach!


I tak-eśmy w swoje strony dojechali,

I nocką ciemną do chałupy jużem sam jakoś dobrnął,

A tam, z Bożego miłosierdzia, wiadomo:

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej,

I - jak to młody - nieco u matki swej, u ojca

Z czasem się trochę wylizałem i pomału żem wydobrzał.*


- A ty czego się tutaj tak chwalisz,

Wieśniackim swym szczęściem nas w oczy kłujesz? -

Krzyczy raptem z gawiedzi jakiś pokulawiony ze służby,

Dworski w lepszych przyodziewach człowiek.

- Mnie dajcie się napić waszego wina:

Bóg widzi, żem najszczęśliwszy na ziemi!

U pierwszego mojego bojara**)

Kniazia Pieriemietjewa***)

Byłem jego najulubieńszym kamerdynerem.

Moja żona też była najulubieńsza!

A córeczka nasza to razem z panienką

Uczyła się u nich i francuskiego,

I wszelakich innych nauk,

I pozwalano jej siadać obok samej księżnej pani...

Ał! Jak kolnęło! Ałała! matko święta!

( I raptem zaczął trzeć dłońmi prawe kolano.)


Wszyscy się roześmiali.


*Czego się, głupki, śmiejecie, -

Ze złością nieszczęsny kulawiec zawołał, -

Ja przecież jestem chory! A chcecie, durnie, wiedzieć,

O co się modlę rano, wieczór, w nocy?!

Modlę się tak: *Zostaw mi, Panie,

Moją szlachetną chorobę,

Bom przez nią jest szlachcicem!*


Nie mam jak wy-chłopstwo podłej gruźlicy,

Nie kaszlę, nie mam jak wszyscy przepukliny -

Moja choroba elegancka,

Na nią cierpią tylko najwybitniejsze osobistości w imperium!

Ja jestem chory, ciemnoto ty chłopska czarna,

Na po-da-grę! Wy to nawet słowa takiego nie znacie!


Żeby na to zachorować, więcej jak 30 lat musisz szampana,

Burgunda, tokaje węgierskie dzień w dzień pijać...

Jako lokaj przy stole u jaśniepaństwa

U kniazia Pieriemietjewa

Stałem przez całe lat 40,

Talerze z najlepszą francuską truflą

Zlizywałem, cudzoziemskie napitki

Z pucharów dopijałem...

No, co stoisz? Nalewaj tego wina!


- Zjeżdżaj, dziadu! Nasze wino chłopskie,

Nasze, zwykłe, nie zamorskie -

Nie na twoje gardło!


1865

................................................................


*) rzucił żem się na te bestie... - w malignie, bredząc;

**) /na służbie/ u bojara - u wielkiego jaśnie pana;

***) u kniazia Pieriemietjewa - nazwisko księcia zmyślone, w domyśle chodzi jednak o wielkiego słynnego kniazia Szeremietjewa; dzisiaj jeden z pałaców Szeremietjewa można zobaczyć /m.in. na panoramino/ w Sankt-Petersburgu



  Spis treści zbioru
Komentarze (14)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Wyborne, podagra, choroba szlachecka:)A fotografia kwiatów piękniejsza poprzez promienia światła.
avatar
Też tak myślę.

Ps. Ciekawość, czy ktoś rozpoznaje te niepozorne kwiateczki?
avatar
Nie widać dobrze, przypominają mi zawilec japoński.
avatar
*,*

Niezapominajki???

---
,,,
avatar
Blisko! To kwiatki poziomki ;)
avatar
Ale podobne!

°,°
avatar
Zdjęcie pstryknęłam 12 lat temu późnym wieczorem na samotnym wzgórzu dobre kilka kilometrów za G., gdzie na południowym stoku zawsze dojrzewały pyszne dzikie mirabelki, jeżyny - i te poziomki.

Światło nisko zachodzącego o tej porze dnia słońca dało ten dziwny efekt
avatar
Gdyby było ciut wyraźniejsze, ale efekt ciekawy.
W ogóle /tekst świetny/ podziwiam.
(Trudno mi komentować takie tłumaczenia)
Wiadomo!
;)
Miłego dnia.
avatar
To były fotki robione starą motorolą czy czymś takim. W porównaniu z tymi, które pstrykam smartfonem, są tutaj /w edycji na publixo/ dziwnie malusieńkie.

Niestety, nie wiem, co zrobić, żeby miały należyty format :(
avatar
Zapewne należy ustawić wyższą rozdzielczość wykonywanych fotografii w smartfonie.
Może instrukcja urządzenia coś wskaże.
Niestety na odległość to tak trudno cokolwiek stwierdzić.
:(
avatar
Kiedy czytam ten dawny sprzed 150 lat tekst, wcale nie zauważam, żeby brzmiał jakoś niewspółcześnie czy niezrozumiale. Mam wrażenie, że stary dobry Niekrasow 7 pokoleń przed nami nakręcił tym swoim poematem specjalnie dla nas "film" ze swoimi żywymi, z krwi i kości bohaterami,

i my to teraz oglądamy, jak jakieś kolejne, tym razem rosyjskie, "Przeminęło z wiatrem", a oni - ci jego anonimowi bez nazwiska bohaterowie - mówią do nas, na nas patrzą i wyraźnie chcą nam podać pomocną dłoń
avatar
Jest klimat Rusi i rosyjskie dylematy
avatar
Szkoda ich.
Nie mieli pralek.

Łatwo łapali w pióro każdy natchniony kadr.
Właśnie to mnie w tych tekstach porusza.
Jednak technologia pomaga. Grywałem utwory muzyków z podobnego okresu, czy się czymś różnią?? Oczywiście, i nie są to buty, czy sposób zapisu.
/Postęp/

:)
avatar
Errata:

NUTY nie BUTY!

hehe
© 2010-2016 by Creative Media
×