Przejdź do komentarzywyroki nieba
Tekst 173 z 255 ze zbioru: miszmasz
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2021-09-05
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń469

~~

Niedzielny poranek, słońcem prześwietlony

- Felek w garniturze przy boku swej żony

pomyka w stronę kościoła ..


Nagle ktoś z bramy zawołał

- Felek!!! - chodź tu ino .. mamy wino!!!


Feluś już mijał ową, mroczną bramę;

lecz powiada do żony - no, nie będę chamem;

gdy wołają, iść trzeba ..


Otóż, wyroki nieba

pokierowały zatem dziś Felka porankiem

- bo kto inny mógł zesłać tę właśnie zachciankę?!!


P.S.

Bozia wiedziała, że Felek w świątyni

nic dobrego dla niej nie uczyni;

nawet nie da na tacę

- woli na .. walkę z kacem!!!

~~

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×