Przejdź do komentarzyMedium transmisyjne
Tekst 255 z 255 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2024-05-16
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń152

heh, patrz, jaka solargrafia: jesteśmy rejestrowani 

przez puszki po gorzkich, ale powodujących uśmiech 

płynach. kolorek się uwypukla, następny – również 

staje się gruby. całe gamy pęcznieją jak najęte. 


przez Plac Pankowy ciągnie do cna sfajczony samochód, 

Spalonez Caro Plus. nie wiem, jak znaleźliśmy się 

w jego wnętrzu. jest dość przytulnie, bo w rdzy, 


zamiast radia – poręczniusi patefon z ryjastą tubą. 

rozwywa się Unskeletonize me, nowy hit tego facia, 

co chciał się dostać na Eurowizję, ale mu materię 

wcięło i skończył jako głos poniewierający się 

po odtwarzaczach, wlatywacz na chama. 


chciałbym jechać do celu, czymkolwiek miałby on być, 

ale robiąca za kierownicę obręcz z podoklejanymi 

brzytewkami wyślizguje się z rąk. 


urwany krzyk, hercklekoty. 

wtrzaskujemy się w zwałowisko rzeźbek i zdjęć 

wypadłych spod dłuta i aparatu niewprawnego twórcy. 


ogarnia nas zaprzeszłe. dużo tego: wspominany bez 

sentymentu Kołyskozoik, czas odkuwany od kamienia, 

to małe i żenujące coś, 

co dąży do bycia zbyt ogromnym, 


i porywają te nasze adagio furioso, tempa niemożliwe.

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×