Autor | |
Gatunek | poezja |
Forma | wiersz / poemat |
Data dodania | 2025-08-31 |
Poprawność językowa | - brak ocen - |
Poziom literacki | - brak ocen - |
Wyświetleń | 24 |

Zapomnienie wędrowca
(Góra Rzepióra*)
Wakacje dobiegają końca, pozostają jednak wrażenia i chociaż z czasem te szarzeją, to rozbudzone przez nie impulsy otwierają w przyszłości nowe przestrzenie…
Zamiast zielonego
Żółty – już wyblakły
Promieniami w farbie
Żywica nie miała
Nic przeciw
Miało być
Szybciej i bliżej
Lecz – jak to bywa
Było ciekawiej
I ciszej – o dziwo
Pod strzechą Akademików
Z dawnych lat
Mały mezalians
Kolorów i sił
Znak nie znak
W dole nad błękitem
I jego tonią
W samotni wśród plecaków
Spełnione szczęście
Jak iskra
I z powrotem
Powiewem pierwszej
Szarości nieba
Rzut na akademickie
Goniąc czas
Orczyku, czyniący
Honory turkusom
Kosodrzewiny dzielnej
I szczytom dumy czyniący
Pąsy
Ach, w końcu
Wyrównany świat…
I granit z betonem
Niczym nieba z ziemią
Przeniknięcie
Prawem historii
Nie zatarty
Jak zatoka spokoju
Dom śląski tętniąco
Otwarty
Można myśleć
Że skała to nicość
Pozbawiona twarzy
I sensu
W dotyku
Lecz ona jest
Czuła, gdy spoglądasz
U jej stóp
Śnieżka z nieba, a właściwie
Celebrytka
Jakby gwiezdny spodek
W trzecim wymiarze
W zamkniętej formie
Z wewnątrz wabi
Pocałunkiem dziejów
Za oknami
Mleczne drogi
Pełne marzeń
U św. Wawrzyńca
Promień w gomółce
Refleksja
Bywa przekleństwem
Kiedy czujesz
Że następny krok
Burzy cud
W prawo
I w prawo
W dół
I w dół
Ku rutynie
Skalny pomnik
Przewodników
I ich przewodnika
Wciąż
Pod Krzyżem
Na polanie
Przy rozstaju
Twarze ostatnich
Drogowskazów
„Nad łomniczką”
Szmaragd nieba
Panujący
Leśnym jantarom
Kruchość kamienia
W nas
A wang skryty
Jak zwykle
Alter ego między nim
A kamieniem księcia i
Olbrzymem w rzeczce
* Użycie określenia Rzepiór w tym utworze nie należy interpretować w znaczeniu pejoratywnym, a raczej lokować je stricte w kontekście lirycznym.