Tekst 129 z 159 ze zbioru: Promyk świtu
| Autor | |
| Gatunek | poezja |
| Forma | wiersz / poemat |
| Data dodania | 2025-10-31 |
| Poprawność językowa | - brak ocen - |
| Poziom literacki | - brak ocen - |
| Wyświetleń | 188 |

W Dniu Wszystkich Świętych
W ciszy cmentarnej, gdzie liście opadają,
A groby otula chryzantem blask złoty.
W płomyku świec, co mroki rozświetlają,
Bóg przemawia szeptem, wspomnieniem tęsknoty.
W imionach wyrzeźbionych w kamiennej płycie,
W fotografiach bliskich, co jedność rozwija.
W modlitwach cichych, co z serca płyną skrycie,
Bóg przypomina o życiu, że przemija.
W deszczu, co smutkiem ziemię zwilżają pracze,
W wietrze, co imiona zmarłych szepczą włości.
W zadumie krzyża, co myśli kołacze,
Bóg śle nadzieję na spotkanie w wieczności.
W Dniu Wszystkich Świętych, co wśród grobów się zeszli,
Gdzie pamięć o bliskich jakże wciąż jest żywa.
W szacunku dla tych, co przed nami odeszli,
Bóg uczy pokory, do wdzięczności wzywa.








Bo takie jest pracze życie sobacze ;(
Nie wiesz, czy jeszcze się z pralką (Franią ??) zobaczę ;(
Ja płaczę, ty płaczesz, on płacze
;(
Ani lepsze, ani bielsze gdzieś kostnieją czyjeś nagie kości ;(
Na cmentarnym murze siedzi czarny kruk.
- Kra! kra! kra! kra! W każdym grobie trup!
;(