| Autor | |
| Gatunek | obyczajowe |
| Forma | wiersz biały |
| Data dodania | 2025-11-26 |
| Poprawność językowa | - brak ocen - |
| Poziom literacki | - brak ocen - |
| Wyświetleń | 134 |

powrócił by odnaleźć wspomnienia
szczególnie jedno
zdążył sprawdzić
że w tym miejscu co kiedyś
już ich nie ma
żywi nadzieję kęsami wiary
że znajdzie w jakimś innym
nacieszy uszy niepowtarzalną barwą dźwięków
umysł nostalgicznym widokiem
możliwe że nie w tym samym miejscu
lecz chociaż podobnym
budzącym chcianą przeszłość
gdzie przyszedł na świat
spędził dzieciństwo
zgubił trójkołowiec
jadł kwiaty akacji
okrwawił kolana
potykając stopy o nierówności
niektóre domy poznaje
elewacje wyglądają prawie tak samo
w przeciwieństwie do niego
tylko rodzinnego domu już nie ma
jest za to dużo większy market
mógłby pomieścić wiele rodzin
łącznie z wyżywieniem
znowu pyta przypadkowego przechodnia
tym razem uczynny człowiek służy pomocą
patrząc na przybysza
jakby chciał o coś zapytać
lub zadzwonić
jednak po chwili wskazuje kierunek.
z radosną duszą na ramieniu
idzie pospiesznie
od pewnego czasu słysząc przed sobą
znajome odgłosy
miękko twarde
rytmicznie skaczące echa
w zapomnianym zakątku
między szpalerem pustych wierzb
w poświacie zachodzącego słońca
dostrzega kawałek podłużnej powierzchni
choć zwyczajnie szara
chaotycznie nierówna
zaprasza go migotliwym lśnieniem
spełnienia tęsknoty
w wiosennym ciepłym deszczu
który spełnia życzenia
los dzięki temu
który wskazał drogę
pozwolił mu odnaleźć
by mógł poprzez łzy wzruszenia
zobaczyć
oraz dotykalnie doświadczyć
być może u schyłku życia
ukochane kocie łby







