Przejdź do komentarzyJednoczesność
Tekst 81 z 81 ze zbioru: Wiersze II
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2026-02-14
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń25

Mojej Ukochanej P. 



pierwsi, którzy wyruszyli z zamiarem 

ocyganienia przodków – skończyli marnie, banda 

średniowiecznych dewotów przeraziła się 

zapachu spalin z agregatu prądotwórczego. 


diabeł! czary! szatańska machina! 

– wrzeszczały bezzębia rozdzierając czasonautuów. 


więc poszedłem sam. po rozum do głowy, 

następnie – z gigantycznym powerbankiem 

w plecaku. i w jeszcze głębszą przeszłość. 


wyświetliłem twoje zdjątko w wielkim mieście, 

na ścianie kościoła. ryknąłem, że przynoszę cud. 

padłe na kolana tłumy trwożnie przyznały rację. 


filmiki z tobą, przebraną za anielicę, mówiąc 

potocznie `robią robotę`: przemawiasz do klęczących, 

z których żaden nie zorientował się, że 

nie odbywa się to w czasie rzeczywistym, 

(żywy obraz? wyrywek czasu? nie od pojęcia!). 


zapowiadasz swoje rychłe zniebazstąpienie 

w cielesnej i bezskrzydłej formie. 


niedługo wnikniesz, kochana, w mroczne czasy, 

by rozpalić i rozkrzewić. oboje wiemy, że twój kult 

zetrze z powierzchni ziemi inne religie. 


naprawi się teraźniejszość, wreszcie będzie porządek.

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×